Archiwum kategorii ‘Być z Turkiem’ category

Jak nam mijają ostatnie miesiące

Jesteście tak kochane, że mam ochotę Was wszystkie przytulić (to na pewno wina hormonów) – dziękuję Wam za wszystkie miłe komentarze tutaj, na fejsie i w prywatnych wiadomościach. Wymiatacie! Skoro twierdzicie, że nie zanudzi Was nasze nudne życie – oto update. Jak się żyje z Turkiem w Polsce 3,5 roku po przeprowadzce do Polski, z […]

Ciąża z Turkiem u boku

Miało być coś zupełnie innego – chciałam Wam napisać trochę o wymianie tureckiego prawa jazdy na prawo jazdy międzynarodowe albo chociaż o naszych doświadczeniach z drugą kartą pobytu dla H., ale urzędy mają czas i na oba dokumenty nadal czekamy (na prawo jazdy od końca października, na kartę od połowy listopada). Więc o tym pogadamy […]

Wielka turecka porażka, czyli nasze wesele

Jak by tu zacząć po tylu miesiącach ciszy? Może bez żadnych specjalnych wstępów, przejdźmy od razu do rzeczy. Nasze tureckie wesele było kompletną klapą. Chyba nigdy nie zapomnę jak następnego dnia obudziłam się i byłam przekonana, że zaraz zacznę wymiotować – nie dlatego, że impreza była tak przednia tylko dlatego, że wstydziłam się spojrzeć w […]

Panieński po turecku, czyli moja kına gecesi (noc henny)

Pytania o noc henny zaczęły się pojawiać w rozmowach z Turkami prawie natychmiast po tym jak na mój palec trafił pierścionek zaręczynowy. Po standardowym “to kiedy ten ślub?” następowało coś pomiędzy pytaniem a uświadamianiem mnie, że “oczywiście zrobisz noc henny, prawda?”. W całym tym okołoślubnym zamieszaniu wychodziliśmy z założenia, że to nie jest impreza dla […]

Türkiye’ye hoş geldiniz!

1. Pierwszy zapach po wyjściu z lotniska – dym papierosowy. 2. Kierowca autobusu przed lotniskiem je sobie pop keka, a opakowanie wywala za drzwi na chodnik. 3. Na śniadanie jemy pyszne, ciepłe, mięciutkie poğaçe – H. z białym serem i oliwkami, ja z żółtym serem. Simity zostawiamy na później do herbaty (ostatecznie ich nie jemy, […]

Słodkie słówka

Nie wiem jak to u Was jest, ale u nas ludzie wyłapują różne ciekawe słówka, którymi którymi się do siebie zwracamy i pytają nas o ich znaczenie i historię. Stąd pomysł na to, żeby porozmawiać trochę na temat polsko-turecko-międzynarodowych słodkich i mniej słodkich słówek i określeń. Część z Was może pamiętać z tekstu na temat […]

Turecka teściowa w Polsce

Wiecie, że miałam pewne obawy w związku z wizytą mojej teściowej w Polsce – nie wiedziałam jak jej się spodoba nasze mieszkanie, Poznań, jak zareaguje na moją rodzinę i polskie jedzenie. I wiecie co? To był jeden z fajniejszych weekendów w moim życiu! Zacznijmy od tego, że mam farta do tureckiej rodziny. Wiem, że bardzo […]

Dostawa tureckich pyszności

Jak już wiecie była u nas moja turecka teściowa. O tym jak było i co jej się podobało i nie podobało w Polsce i u nas w mieszkaniu opowiem Wam następnym razem, teraz chciałam się Wam tylko szybciutko pochwalić tym, co dostaliśmy od niej i od rodziny H. w ramach akcji dokarmiania biednych dzieci na […]

Najazd teściowej

Stało się, będę miała inspekcję 😉 Pierwszy raz w relacji gelin-teściowa, więc chociaż znamy się od dawna, razem mieszkałyśmy przez prawie trzy lata, to i tak zastanawiam się jak to będzie. Do tego po raz pierwszy spotkają się osoby z naszych rodzin (no, nie licząc mojej siostry), co tym bardziej podnosi poziom stresu – ale […]

1 2 3 7