Turecka teściowa w Polsce

komentarze (18) do Turecka teściowa w Polsce

  1. Agnieszka
    April 28, 2014 at 20:37 (8 years ago)

    Dla mnie jak zwykle za krótko, mogłabym czytać Twoje wpisy godzinami :) Pozdrawiam serdecznie

    Reply
    • Turczynka
      April 28, 2014 at 21:19 (8 years ago)

      ojej, dziękuję! :)))

      Reply
  2. Rodzynki Sułtańskie
    April 28, 2014 at 22:11 (8 years ago)

    Eee, nuda! Przecież wszyscy wolą wpisy o dziewczynach porwanych przez Turków i teściową bijącą batem po plecach! 😀

    A tak na poważnie, musisz mieć bardzo sympatyczną teściową :)

    Reply
    • Turczynka
      April 29, 2014 at 00:12 (8 years ago)

      kurcze, wiem, niedługo nikt tu nie będzie przychodził, bo kogo interesuje nudny, szczęśliwy polsko-turecki związek – zero kaloryferów, porwań, kłótni, bicia… 😉

      a teściowa jest sympatyczna :) a w małych dawkach w ogóle najcudowniejsza 😀

      Reply
  3. lena
    April 29, 2014 at 00:16 (8 years ago)

    Zazdoszczę:) przede wszystkim otwartości umysłu teściowej.. i męża też. Moja turecka teściowa jest też sympatyczna, ale niestety radykalnie religijna :/ I nie przesadzam. A mój mąż pod groźbą pistoletu nie tknąłby się alkoholu.. Może to dziwne, że akurat na to narzekam, ale przegięcia w każdą stronę nie są wskazane. Twój je żurek i kiełbasę.. u nas to abstrakcja:(

    Reply
    • Turczynka
      April 29, 2014 at 13:15 (8 years ago)

      je żurek i kiełbasę dlatego, że np. mój tata wpada na to, żeby kupić kiełbasę w sklepie z dziczyzną i nikt nie marudzi, że zupa nie będzie na wieprzowinie tylko na takiej kiełbasie :) H. nie je wieprzowiny, a moja rodzina to szanuje i znajduje inne wyjścia z sytuacji i tak w Wielkanoc mieliśmy na stole żur z dziczyzną, białe kiełbasy dla wszystkich, którzy jedzą wieprzowinę, jedną kiełbasę wołową i jedną z dzika 😉 i wszyscy są szczęśliwi i każdy je to co lubi i co chce 😉

      Reply
      • lena
        April 29, 2014 at 18:55 (8 years ago)

        Tak, rozumiem, my też nie wmuszamy w niego wieprzowiny. Ale dla mojego męża jest problemem nawet to, że wieprzowina znajduje się w lodówce (nie dla niego!) albo że ja zjem cos z wieprzowiną w restauracji. Ogólnie mam wrażenie, że traktuje mnue jakbym była muzułmanką, choć wydaje mu się, że jest meega tolerancyjny, bo przecież nie zmusza mnie do przejscia na islam :/

        Reply
        • Turczynka
          April 29, 2014 at 20:13 (8 years ago)

          aaa to faktycznie zupełnie inna historia, współczuję… :) wyobrażam sobie, że nie jest łatwo, mnie by chyba szlag trafił gdybym nie mogła spokojnie jeść tego, co lubię i tego na co mam ochotę :) a Twój Turek przestrzega wszystkich zasad związanych z religią (pości, modli się, brak seksu przed ślubem itd.) czy czepia się tylko wieprzowiny? bo u mnie H. albo jego znajomi czasami mieli takie zapędy, ale szybko im pokazałam, że skoro inne zakazy i nakazy mają w nosie to niech w ogóle nie próbują tykać tematu wieprzowiny i udowadniać mi jaka to ona zła 😉

          Reply
          • lena
            April 29, 2014 at 20:41 (8 years ago)

            Cóż mnie szlag trafia co krok, dlatego nie wróżę nam długiej i świetlanej przyszłości. Innych zasad przestrzega wybiórczo – pości, chodzi w piątki do meczetu, ale się nie modli w domu. Typowa turecka hipokryzja, wybiera z religii to co wygodne.. Ale zero alkoholu i wieprzowiny, plus ciągłe dąsy o moje krótkie spodnie i spódnice. Dodam, że mieszkamy w Pl, więc tym bardziej się duszę! I trudno mi sobie wyobrazić tego typu zakazy i nakazy wobec naszych przyszłych dzieci, które (tu chyba nie będzie zaskoczenia) absolutnie MUSZĄ być muzułmanami.. bo w tej kwestii nie ma miejsca na “żadne kompromisy”.

  4. Dorota
    April 29, 2014 at 01:10 (8 years ago)

    Oczywiscie, zawsze fajnie sie czyta Twoje teksty, i bardzo cieszy, ze Polska spodobala sie !!!! ja mam tez szczescie do tesciow – z tesciowa razem popijamy winko, Ona czasem i piwo, tylko biedny tesc siedzi i patrzy, bo jako cukrzyk alkoholu nie moze… bardzo bym chciala, zeby tez kiedys przyjechali do Warszawy, a moze i do Ottawy… fajnie, ze moglas pokazac chociaz miniaturke naszego zycia…

    Reply
  5. madalenee
    April 29, 2014 at 18:31 (8 years ago)

    super teściówka :) wiadomo, zawsze są jakieś zgrzyty z teściami. przecież nawet z rodzicami się człowiek kłóci. ale impreza z alkoholem z turecką teściową? 😀 mega! moja chyba by wyszła, a jakby zobaczyła, że piję to by mnie wyklęła hehe :) zazdroszczę !

    Reply
    • Turczynka
      April 29, 2014 at 20:14 (8 years ago)

      haha sama byłam w szoku 😉 ale mój tata pilnował, żeby jej kieliszek był cały czas pełny (jak porządna turecka gelin pilnująca herbatki) i było naprawdę fajnie :)

      Reply
  6. Mavi goz
    April 29, 2014 at 21:27 (8 years ago)

    Kranik w toalecie najważniejszy jest na świecie! ;))

    Super, że wizyta teściowej odbyła się w przyjemnej atmosferze. Mam nadzieję, że i ja się doczekam takich momentów.

    Reply
  7. MagdaBursa
    May 1, 2014 at 16:36 (8 years ago)

    Hej,

    zaglądam na Twój blog już od dłuższego czasu i chciałam pogratulować “lekkości pióra”- zawsze z ciekawością czytam Twoje wpisy. Moja sytuacja wygląda trochę inaczej- mieskamy z mężem Turkiem i córką (4 miesiące) w Turcji. W sierpniu pierwszy raz zabiorę ich do Polski i jestem bardzo ciekawa jak mój mąż zareaguje.
    Z moją turecką teściową dobrze się dogadujemy- mam wrażenie, że przez to, że jestem yabanci gelin mam taryfę ulgową- zachowuje się wobec mnie znacznie swobodniej i mamy dużo lepszy kontakt niż na przykład ona i jej druga turecka synowa.
    Moim zdaniem, najtrudniejsze do pogodzenia w naszych dwóch kulturach jest wychowanie dzieci. Ślub i małżeństwo to przy tym pestka 😉 W Turcji z niemowlakami raczej nie wychodzi się na długie spacery, nie spędza się czasu na świeżym powietrzu i ubiera bardzo ciepło, łącznie z narzucaniem na wózek grubego koca kiedy temperatura sięga 20 stopni albo zakrywania wózka folią (!). Turcy zupełnie inaczej bawię się też z dziećmi- wszyscy są bardzo głośni i wręcz krzyczą do dziecka zasypując komplementami “cirkin” i “masallah”. Po dwóch dniach spędzonych razem z córką w domu teściowej marzyłam tylko o chwili spokoju i ciszy. Moja rada dla Ciebie- kiedy pojawią się już w Waszym małżeństwie dzieci (czego oczywiście bardzo Ci życzę :) to od początku staraj się stawiać na swoim- inaczej turecka rodzina w ekspresowym tempie rozpieści wnuczęta :)

    P.S. Jeśli mogę zapytać, co Twój mąż robi w Polsce? Udało mu się znaleźć pracę bez znajomości języka polskiego? My też w perspektywie kilku lat myślimy o przeprowadzce do Polski

    Reply
  8. Colita
    May 6, 2014 at 01:52 (8 years ago)

    Mogłabym godzinami czytać Twoje wpisy. Zazdroszczę Ci, że możesz sobie pomarudzić na teściową. Ja swoją (w sumie niedoszłą) znam tylko ze zdjęć i opowiadań… Mnie i mojego Turka rozłączyła odległość – jego praca w Stambule i moje studia w Poznaniu… bardzo nad tym ubolewam, bo to jest najlepszy facet jakiego poznałam… :)

    Reply
  9. Marta
    May 21, 2014 at 14:32 (8 years ago)

    Fajna Teściowa :-) ładna uśmiechnięta… i bez chusty moja niestety bardzo religijna, modli się cały czas, nie uśmiecha, stara się mnie w muzułmankę przemienić. Przykre, na szczęście nie mieszkam z nią ani nawet w Turcji, mój mąż nie religijny jak jego ojciec. Czasem mi szkoda że taka ta moja teściowa zachukana, ale nie przez męża ale przez samą siebie. Siostry mojego męża jedna poddaje się matkce druga buntuje… Szkoda wielka szkoda nie umiałaby sie tak bawić jak Twoja Teściowa. Na ślubie w Polsce to naburmuszona była ze siedzi z moją rodziną która piła alkohol. Picie alkoholu nie było na umór jedynie parę kieliszków do jedzenie, albo panowie pare kieliszków wódki, nikt nie był pijany.
    Choć dla mnie największy problem to to że nic jej nie interesuje co zwiazane z Polską…
    Jedzenie to tureckie bo inne to nie chciała… też nie jedłabo w lodówce wieprzowina… koszmar.

    Reply
  10. ewelina
    August 6, 2014 at 23:23 (7 years ago)

    Super masz tą swoją rodzinkę! Cieszę się, że jesteście tak szczęśliwi i wszystko jest po Twojej myśli ( z tego co czytam) , czekam na więcej wpisów, za którymi się stęskniłam i więcej miłość! :)

    Reply

Leave a reply to Dorota Cancel reply