Wakacyjne przygody z Turkiem

komentarze (29) do Wakacyjne przygody z Turkiem

  1. monika
    November 7, 2013 at 21:28 (8 years ago)

    Witam, można powiedzieć że jestem w takim związku od dwóch lat. Mój Turek jest z Manavgatu, poznałam go trzy lata temu, ale w związku jesteśmy od dwóch. Przyznam że nie ma na to reguły czy poznany nad morzem Turek okaże się oszustem, ale w wiekszości myślę że tak, chcą się tylko zabawić. Tak jak mówisz, zależy to w dużej mierze od rodziny i religijności. Ja poznałam jego rodzinę i znajomych, powiem szczerze że zawsze zostaje ci jakaś niewiadoma czy to wszystko się uda i czy ma sens, ale bardzo dużo rozmawiamy o kulturze i naszej odmienności. Jego znajomi ciągle go pytają kiedy on zamierza przyjechac do Polski. Planujemy żeby przyjechał do Polski w kwietniu, ale zobaczymy. Poznałam jego prawdziwych znajomych i tych tzw, sezonowych, przyjezdnych z różnych stron Turcji i muszę powiedzieć że na pewną nie są zainteresowani na poważnie związkiem z nie-muzułmanką bo w większości są to faceci z wiosek i z rodzin bardzo religijnych i rodzina nie wyrazi zgody na związek z nie turczynką, choć ci młodzi panowie bardzo by tego może i chcieli, ale presja rodziny jest bardzo duża. Proponuję więc przyjrzeć się swoim wybrankom. Nie opierać się tylko na tym że byłyście dwa tygodnie na urlopie i było wspaniale, bo życie poza hotelem z naszym ukochanym jest troche inne. Ja również to przerobiłam i akurat mi się udało i życzę wam wszystkiego najlepszego, ale zawsze pozostaję czujna.

    Reply
  2. Anonymous
    November 7, 2013 at 21:28 (8 years ago)

    Oj jak nie na eksperta, bardzo dobrze prawisz :)

    Reply
  3. M.
    November 7, 2013 at 21:36 (8 years ago)

    kurcze za szybko enter wcisnęłam, ja może tez nie jestem ekspertem, choć kilka razy w Turcji na wakacjach byłam i poznałam sporo osob, również animatorów, czy kelnerów barmanów itp. Oczywićkie kilka razy dziennie słyszałam jaka ja jestem piękna, cudowna i w ogóle achh i ochh, mimo, że niektórzy naprawdę prezentowali się fajnitko, nie umiem im wierzyć, mogę się z nimi pośmiać, poflirtować i to wszystko… Tak jak pisałaś dla nich często to odskocznia od szarej rzeczywistości, często pochodzą z małych miasteczek czy wsi, przyjeżdzają do kolorowego, rozrywkowego miejsca, gdzie dziewczyny chodzą półnagie i wielu z nich szaleje… dlatego trzeba mieć głowe na karku nie ufać pierwszemu lepszemu i wybadać teren 😉 Jak wszędzie zapewne są tzw playboye i są też porządni faceci, także generalizować nie można, ale tez trzeba miec głowę na karku, nie planować całego rzycia po tygodniu znajomości i nie wirzyc w każde ich I love You…

    Reply
  4. Anonymous
    November 7, 2013 at 21:52 (8 years ago)

    HEJ, a jak to jest z turkami zonatymi ?

    Reply
  5. Anonymous
    November 7, 2013 at 21:54 (8 years ago)

    qurcze ten enter faktycznie szybko dziala.. :) chcialam zapytac..czy jest tutaj moze jakas kobietka, ktora przerwała np.swoj dotycgczasowy zwiazek..malzenstwo w Polsce z polakiem i wyprowadzila sie nad bosfor.. hmmm.. ktos sie pochwali..? :)

    Reply
  6. The Lady of the Broom
    November 7, 2013 at 22:24 (8 years ago)

    Turcja to nie tylko kurorty i Stambuł. Tak jak pisze ‘Turczynka’gro facetów przyjeżdża do pracy na riwierę z terenów wschodnich. Mentalność takich ludzi jest czasem nie do zaakceptowania na dłuższą metę dla nas Polek-Europejek. Najpierw należy dowiedzieć się najpierw skąd przybył wybranek i popytać go o rodzinę – choć i tam może naopowiadać farmazonów o nowoczesnej rodzinie itp. W przypadku związków mieszanych trzeba dmuchać na zimne i sprawdzać faceta z każdej możliwej strony. Nie zgadzać się na wszystko pod wpływem uczuć czy uroku osobistego mężczyzny.

    Reply
  7. Greeneyedsoull
    November 7, 2013 at 22:51 (8 years ago)

    Hej! To mój pierwszy wpis tutaj 😉 Ja jestem szczęśliwie zamężna z Turkiem od ponad dwóch lat, jesteśmy razem ponad pięć. Poznałam go nad morzem, z tym, że on też był na urlopie w tym samym hotelu. Na wakacyjnym romansie się nie skończyło :) Na Turcje nikt mnie nie namawiał specjalnie, zdecydowaliśmy, że będziemy żyć w “nie swoim” kraju, wypadł na Pragę. Jest cudownie. Nie możemy generalizować, ale podczas wielu urlopów napatrzyłam się na obsługę hoteli i niestety w większości to są prości chłopcy, którym po prostu się podobamy. Osobiście nie widziałabym przyszłości z kimś takim. Pozdrawiam serdecznie :)

    Reply
  8. Dredziak
    November 7, 2013 at 23:13 (8 years ago)

    A ja powiem ze warto moze nie jestem przykladem wielkiej milości z turkiem ale moim zdaniem przezyc cos takiego to świetna sprawa. Poznalam mojego turka na wakacjach w Alanyi. Był barmanem w hotelu oczywiscie wszyscy byli bardzo mili szarmancy ale od pierwszego dnia starał sie o moja uwage czy na kolacji czy w dzien przy barze. Oczywiscie schlebialo mi to ale juz przed wyjazdem sie nasłuchałam ze nie mam z nimi nawet rozmawiac bo cie porwia ładnie mowiac do domu publicznego albo zamkna w piwnicy. Cztery dni przed wyjazdem przyszedł poprosic moim rodzicow o zgode na spacer oczywiscie w ich obecnosci i tak sie stało to był genialny wieczór poznalismy miasto z punktu widzenia turka a nie turysty. Mielismy nie miła przygode z mezczyzna ktory probowal wyrwac mojej mamie torebke ale na szczescie Mój turek;) szybko zareagowal i wszystko skonczylo sie dobrze spotykalam sie z nim do konca pobytu duzo rozmawialismy nigdy nie był nachalny.Czulam sie z nim bardzo bezpiecznie. Utrzymujemy kontakt do dzis obiecalismy sobie ze sie spotkamy rozmawiajac teraz nie raz smiejemy sie ile bedziemy mieli dzieci kiedy wezmiemy ślub. W maju mamy sie spotkac w tym samym hotelu nie widzielismy sie dwa lata moze to jest ten jedyny a moze nie. Wiem ze jego rodzina jest bardzo religijna on sam nie za bardzo. Mówimy sobie o wszystkim BARDZO MU UFAM. I warto było nawet jesli miało by sie to skonczyc tylko przyjaznia.

    Reply
  9. Turcjanka
    November 8, 2013 at 13:00 (8 years ago)

    Osobiście nie miałam takich przygód i jestem sceptycznie nastawiona do znajomości, która zaczęła się w taki sposób. Cieszę się, że mojego Turka poznałam w innych okolicznościach :)

    Reply
  10. Ania
    November 8, 2013 at 16:13 (8 years ago)

    Ja swojego Turka poznałam w zupełnie innych okolicznościach i było to w Polsce, a nie w Turcji, więc niestety nie mogę służyć radą. Mam za to pytanie troszkę odbiegające od tego tematu, może nawet nadające się na oddzielny wątek i skierowane do związków polsko-tureckich mieszkających w Polsce: Jak Waszym tureckim partnerom udało się znaleźć pracę? Czy znacie może jakieś firmy, miejsca gdzie pracodawcy są chętni do wypisania pozwolenia o pracę? Tak jak pisałam na początku z moim C. poznaliśmy się w Polsce, był tutaj na Erasmusie, potem na stypendium Ministerstwa, chciał zostać na dłużej, szukał pracy, ale zawsze słyszał że musi mieć pozwolenie o pracę i kartę stałego pobytu…Niestety nic nie udało mu się znaleźć i był zmuszony wrócić do Turcji, nadal szuka jakiegoś rozwiązania, szansy na powrót do Polski, ale póki co bez sukcesów. Może słyszałyście/słyszeliście o czymś? Wiem że rozwiązaniem wszystkich problemów byłby ślub, ale póki co chcemy się z tą decyzją wstrzymać i szukamy innych alternatyw.

    Reply
  11. Anonymous
    November 8, 2013 at 19:02 (8 years ago)

    moja historia nie dotyczy Turka poznanego nad morzem wakacyjnie.poznalam go przez wspolnego znajomego na internecie.ja jestem duzo starsza od mego dzis juz meza F.zaczelismy dzo pisac ze soba,rozne jezyki,po polsku ,po turecku,po francusku.dlaczego po francusku,gdyz od kilku lat miaszkam i pracuje w belgii,i w koncu pojechalam na 16 dni urlopu/w zamiarze byl slub,bardzo szybka decyzja z obu stro,duzo w tym mojej inicjatywy,kobieta ktora jest po przejsciach jak ja decyzja dosc szybka i teraz wiem ze trafna/poznalam wczesniej jego brata,zone i dzieci/mieszkaja w Belgii/zastanawialismy sie oboje gdzie zamieszkamy,przewazyly wzgledy praktyczne,moja praca i mozliwosci duzo wieksze dobrej pracy dla mego meza,jesli chodzi o tzw.przygody wakacyjne,tak nalezy je traktowac z duzym dystansem.bo to inny region,kultura zycia,religia,ale zakochani potrafia wszystko,zycze wszystkim powodzenia,

    Reply
  12. Madzia
    November 10, 2013 at 09:19 (8 years ago)

    Moniko, bardzo proszę Cię kontakt. Mój turek jest również z Manavgatu. Chciałabym się dowiedziec cos wiecej od Ciebie czy planujesz lub juz mieszkacie razem? Może w Manavgacie? Miło by było jak już będę mieszkać w Turcji to mieć jakąś koleżanke blisko. Proszę o kontakt motylek10@poczta.onet.pl Dziękuję i pozdrawiam :)

    Reply
  13. Anonymous
    November 10, 2013 at 15:51 (8 years ago)

    Mysle ze zwiazek z barmanem czy chlopakiem poznanym na plazy nie ma szans w przypadku tak roznych kultur. Oczywiscie moze sie okazac, ze przypadek sprawi ze mamy te same zainteresowania, styl zycia i pokrewne podejscie do wielu spraw, jednak sam ich slepy zachwyt nasza uroda nie wystarczy zeby stworzyc udany zwiazek. Nie badzmy naiwne. Znam wielu Turkow z Antalii i oni nie mysla powaznie o takich znajomosciach, chca sie dobrze bawic a potem zenia sie z porzadna turecka dziewczyna.

    Reply
  14. Anonymous
    November 10, 2013 at 23:24 (8 years ago)

    Cześć, nie jestem w jakimś bardzo długim związku bo aktualnie to niecałe 5 miesięcy, ale poznałam mojego Turka w Kusadasi w sezonie letnim. Z racji tego, że oboje pracujemy w turystyce – on w biurze z którym moja firma współpracuje w Turcji, a ja w hotelu – jakoś tak wyszło, że zaczęliśmy się spotykać :) jak na razie jesteśmy szczęśliwi i on planuje przyjechać do Polski na jakieś 2-3 miesiące w zimowym sezonie, więc nie mogę się doczekać :) Poznałam jego znajomych i dużo rozmawialiśmy o tym jak u niego wyglądają kwestie związane z wiarą i kulturą i muszę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczona bo nie jest to typowa turecka rodzina i jego rodzice nie mają problemu z tym, że jego dziewczyna nie jest muzułmanką, a jego mama jest mną wprost zafascynowana i z tego, co N. mi mówi to ona już traktuje mnie praktycznie jak członka rodziny (niestety nie miałam okazji poznać jego rodziny :(

    Reply
  15. Turcjanka
    November 11, 2013 at 13:43 (8 years ago)

    Teraz jego mama może być Tobą zafascynowana, ale jeśli dojdzie do spotkania, to wszystko może się zmienić na Twoją niekorzyść. Życzę Ci, aby było inaczej :)

    Reply
  16. Anonymous
    November 11, 2013 at 15:52 (8 years ago)

    cześć dziewczyny. a ja mam do was pytanie z innej beczki. W styczniu planuję wyjazd do Turcji i szukam towarzystwa. Czy są tu może jakieś chętne? ja również jadę tam by spotkać się z ukochanym 😉

    Reply
    • Nikuśka
      December 1, 2013 at 19:57 (8 years ago)

      Ja też planuję wyjechać po koniec stycznia co prawda nie do ukochanego ale najlepszego przyjaciela :) Od dwóch miesięcy mnie stale zaprasza i się właśnie nad tym zastanawiam. Poznałam go w Polsce spędziłam z nim niesamowite 2 miesiące:) I teraz rozważam czy jechać i czy o jest bezpieczne, aczkolwiek bardzo mi go brakuje i tęsknię? On chce żebym mieszkała u niego w domu podczas urlopu, dużo opowiadał mi o swojej rodzinie i jest to rodzina religijna. On bardzo szanuje swoją rodzinę jest z nią bardzo związany, rodzice są wciąż w związku, a on szanuje bardzo swoją mamę i ojca.

      Reply
  17. Anonymous
    November 11, 2013 at 15:53 (8 years ago)

    Wszystkie szczegóły wyjazdu do wspólnego ustalenia. Proszę o kontakt kika_esmera@interia.pl 😉

    Reply
  18. Anonymous
    November 14, 2013 at 16:27 (8 years ago)

    heeey :) ten wspaniały blog czytam już od około 6miesięcy i buzia mi się śmieje jak czytam że warto wierzyć i walczyć o marzenia a jak widać autorce bloga udaje się to :)

    Reply
  19. T.
    November 14, 2013 at 16:54 (8 years ago)

    ohhh faktycznie z enterem jest ciężko… Ja swojego poznałam też na wakacjach nic sobie nie obiecywaliśmy ale kontakt został, pojechałam po 3 miesiącach znowu na wakacje i ohhh różne perypetie i kłopoty problemy za nami, wiadomo że nie można generalizować ja jestem bardzo spontaniczną osobą ale zarówno rozważną powiedziałam że uwierzę jak zobaczę bo co to za związek przez internet? no dziewczyny proszę was to nie przedszkole, ja wiem że można ale nie nakręcajmy się tak szybko. Co do dziewczyny która napisała że poznała swojego Turka w Kusadasi i wierzy w jego słowa że jego rodzina ją uwielbia a mama jest nią zachwycona a nigdy nikogo z rodziny nie poznała ehhhh no ale każdy wierzy w to co chce no i co przyjazdu Turka do Polski na 2-3 miesiące to nie taka prosta sprawa… za wszystkie Was dziewczyny trzymam kciuki i za siebie również :) ja lecę jutro poznać rodzinę mojego Turka huuuuuh!

    Reply
  20. Eyen
    November 14, 2013 at 17:43 (8 years ago)

    dodam swoje kilka groszy;) tak jak napisała Turczynka, na pewno trzeba wybadać dokłądnie i na wszelkich możliwych płaszczyznach podejście danej osoby do życia. I nie werbalne deklaracje, ale konkretne zachowania. Dziewczynom, które rozpływają się słysząc “angel…” zdradzę (co mieszkanki Turcji wiedzą) że turecki język komunikacji różni się od polskiego min. dużym natężeniem komplementów. Komplementowanie kobiety to niemal obowiązek faceta, a panowie nastawieni na podryw szybko się przekonują, że na dziewczyny z “zimnych” kultur to bardzo szybko i efektywnie działa. Wszelkie komplementy i zachwyty o pięknych oczach, włosach, aniołach itp. należy zatem podzielić przez 100, potraktować jako normę i oczywisty fakt i zastanowić się, czy kawalera z plaży interesuje także nasza osobowość i oczekiwania od życia?jakie on ma zainteresowania, poglądy, czy potafi słuchać? czerwoną lampkę zapaliłabym nie tylko jeśli rodzina jest konserwatywna, ale jeśli za bardzo i za szybko chłopak się oświadcza i deklaruje chęć wyjazdu “do Europy” nie mając wcześniejszych doświadczeń ani kompetencji. Pamiętajcie, że jeśli kogś zaprosicie do Polski a potem Wam ucieknie, to pokrywacie koszty ew. deportacji;))nie słyszałam wprawdzie o takim przypadku, ale gazety piszą, więc kto wie;)) zawsze lepiej mieć oczy i uszy dookoła głowy;)

    Reply
  21. Anonymous
    November 14, 2013 at 19:48 (8 years ago)

    Hej, jestem w dokładnie tej samej sytuacji, dlatego mam ogromną nadzieję, że ten mail jest właściwy:) Planuję przeprowadzkę do Stambułu za dwa miesiące, mam tam chłopaka, bardzo bym się ucieszyła na odpowiedź i wsparcie w moich pierwszych krokach tam, pozdrawiam Klaudia

    Reply
  22. Anonymous
    November 14, 2013 at 19:50 (8 years ago)

    SZUKAM DZIEWCZYN POLEK Z MIESZKAJĄCYCH W ISTANBULE, przeprowadzam się tam na stałe i szukam koleżanek:))klaudiag@autograf.pl

    Reply
  23. Anonymous
    November 15, 2013 at 15:00 (8 years ago)

    A u mnie to było tak…Poznałam Go w Polsce, przyjechał na studia i zupełnie Mu się tutaj nie podoba…, bo zimno, bo brzydko…, tam jest ładniej i My jesteśmy bardziej nowocześni” – to jego słowa.Znamy się od marca i w tym czasie chyba z 10 razy się rozstawaliśmy, ale po kilku dniach nie mogliśmy wytrzymać bez siebie…Cóż można powiedzieć, to cudowne doświadczenie, ale chyba długo nie wytrzymałabym tych wzlotów i upadków.Szczerze mówiąc, trzeba mnieć nie lada silną psychikę, żeby to udźwignąć….Abstrachując od pewnych zachowań, jest cudowny, słodki , miły i łaskawy, twierdzi, że Jego rodzina jest bardzo nowoczesna itp.Stwierdziłam, że to jednak nie dla mnie

    Reply
  24. A
    November 15, 2013 at 23:56 (8 years ago)

    A ja mojego Turka poznałam w Alanyi będąc na urlopie. On również był na urlopie, sam mieszka na wschodzie Turcji. Nie było komplementów, ani chęci zaciągnięcia mnie nie wiadomo gdzie. Połączyło nas słuchanie siebie nawzajem. Kiedy się żegnaliśmy, widziałam, że znów go zobaczę. I tak się stało, bo miesiąc później pojechałam do jego rodzinnego miasta (wiem, jestem szalona:). Wsiadłam w samolot i wielkim stresem wylądowałam na jego ziemiach. Poznałam calą rodzinę i przyjaciół. Rodzinę ma wspaniałą, ciepłą, z racjonalnym podejściem do kultury muzułmańskiej. Wszyscy ciągle się uśmiechają i są niezwykle życzliwi. Mój Turek jest wykształcony i pracuje w międzynarodowej firmie, jego przyjaciele są na poziomie i również niezwykle sympatyczni… Zakochałam się w jego świecie… On twierdzi, że najlepiej dla nas będzie mieszkać w kraju nieswoim. Polski mi nie żal, bo nigdy nie chciałam tu mieszkać, ale w jego mieście i w ludziach z jego miasta jestem absolutnie zauroczona i nie ukrywam, że sama chciałabym przynajmniej spróbować życia tam. Sam K. mówi, że jeśli w określonym miejscu będziemy się źle czuli, to zawsze możemy przenieść się gdzie indziej. I powiem jeszcze tyle, że nigdy żaden chłopak którego poznałam w swoim życiu tak bardzo nie okazywał mi swojego zainteresowania. Nie mam na myśli sfery seksualnej czy komplementowania, choć komplementy pojawiają się, jednak nie na tak żałosnym poziomie jak : wyglądasz jak anioł, włosy, oczy, usta… ON interesuje się MNĄ jako człowiekiem. Chce znać moje myśli, moje plany, moje radości, moje smutki, obawy. Bardzo również szanuje moją rodzinę. Zawsze stara się mi pomóc, być przy mnie w każdym momencie. Być może trafiłam na jeden taki egzemplarz na milion, ale pierwszy raz w życiu czuje, że to jest własnie to. Mimo, że i zgrzyty mają miejsce, to on sprawia , że czuję się szczęśliwa. Pozdrawiam Was Turczynki :-)

    Reply
  25. Anna
    November 20, 2013 at 01:02 (8 years ago)

    Dziewczyny nie dajmy się zwariować. Gdy poznajemy Polaka nad morzem nie zastanawiamy się od razu czy będzie z tego stały związek, po kilku randkach nie oczekujemy od Polaka deklaracji na całe życie, po jednej czy kilku nocach nie wymagamy zaręczyn. A i większość Polaków / Europejczyków jakoś się z deklaracjami nie spieszy i cenią sobie wesoły kawalerski żywot bez zobowiązań. Dlaczego w znajomości z Turkiem miałoby być inaczej? W większości przypadków – bez względu na narodowość – wakacyjne znajomości kończą się wraz z wyjazdem. Turek czy nie Turek – może być różnie. Prawdziwe uczucie może dopaść każdego i wszędzie. Nie dajcie się więc zwariować i napompować informacjami z przeróżnych forów itp. że jak Turek to ściemniacz, jakby Europejczycy byli jako ten kryształ. Ten blog pokazuje między innymi, że Turcy to nie tylko beachboys, ale faceci jak wszędzie – różni, z różnym podejściem do życia, z różnymi charakterami. Rozsądek, ostrożność wskazana jak zawsze, jakoś tak “z automatu” kobiety ufają facetom ze swojego kręgu kulturowego, a nieszczęść i płaczu potem co niemiara. Rzecz w tym, że gdy wyląduje się z niewłaściwym facetem w Polsce, łatwiej zwiać i jakoś się wyplątać, w obcym kraju, w innej kulturze problem może być dużo większy, również natury prawnej. Dobrze prawią dziewczyny – patrz, obserwuj, poznawaj, bądź krytyczna, zwracaj uwagę na poziom intelektualny i otwartość umysłu. Warto sprawdzić czy tylko ty jesteś zafascynowana kulturą Turcji, czy cieszą cię nowości, interesują inne punkty widzenia – czy również ten facet zainteresowany jest twoją odmiennością kulturową, czy pyta o twój kraj, rodzinę, obyczaje, czy wymienia poglądy, czy chce poznać coś innego. Rodzina chłopaka ważna, znam jednak ludzi, którzy chcą żyć inaczej niż rodzice, wyznają inne wartości, wyjeżdżają na drugi koniec Turcji by się usamodzielnić i żyć po swojemu, czasem ponoszą spore koszty tego wyłamania się, bo tam jest to rzeczywiście trudniejsze. Jest jeszcze coś – zwyczajny kontakt z człowiekiem jaki oni nawiązują, mowa ciała, sposób mówienia w naszej kulturze zarezerwowany jest dla osób bliskich sobie – i z tej różnicy wiele kobiet nie zdaje sobie sobie sprawy, podświadomie odbierają to zgodnie z naszymi standardami, stąd wiele nieporozumień. No i jeszcze jedna rzecz, o której się zwykle nie wspomina, a należałoby jednak – powszechność korzystania przez mężczyzn (jasne, że nie wszystkich, ale skala spora) z prostytutek, uważajcie na swoje zdrowie dziewczyny.

    Reply
  26. Jolanta
    January 19, 2014 at 12:21 (8 years ago)

    poczytalam,poczytalam…ciesze sie ze znalazlam te strone. I ja mam swoja historie zwiazku zTurkiem z Manavgatu. Niestety bez happy endu. Badzcie czujne,tyle wam moge poradzic. moja historia jest dluga,a zwiazek trwal 2.5 roku. Jezeli ktos chcialby sie dowiedziec jak to bylo i co takiego sie stalo to prosze o maila na adres koyol1966@gmail.com

    Reply
  27. alina
    February 23, 2014 at 21:44 (8 years ago)

    Moja znajosc a turkiem internetowa ,przypadek ?sama nie wiem ,coś nas łączy z każdym dniem co raz wiecej,2 światy a tak blisko 1 sekunda tak mówi ,jest kochany po prostu….

    Reply
  28. Monika
    March 5, 2014 at 11:51 (8 years ago)

    Bardzo sie ciesze że znalazłam tą strone!! Poznałam Turka na wakacjach w Alanii, byl animatorem w moim hotelu. Spotykalismy sie wieczorami, wychodziliśmy na imprezy. Przygoda była wspaniała :) Właśnie… traktowałam to jak przygodę a on pod koniec mojego urlopu zaczol myslec nad tym czy nie spróbować się związać…że juz on ma swoje lata (30) ja 27. rozmawialismy także o tym ze ja jestem po turystyce i chciala bym pracować wlasnie jako animatorka…Odjeżdżając wymieniliśmy sie telefonami i adresami na fb. Utrzymujemy stały kontakt. Mam propozycję pracy w tym hotelu jako animatorka dla dzieci ktorą on mi załatwił. Praca byla by na zasadzie bez umowy ( na czarno). Chciała bym tam pojechac szczegolnie ze stacilam prace 2 dni temu … mam pieniądze na wyjazd i powrót oraz ewentualnie troche górką na życie tam. Tylko obawiam się czy jest to bezpieczne, moi znajomi mowia ze on mnie porwie? wywiezie do burdelu? haha szczerze? wątpie w to ! Znam go co prawda 10 dni ale nie wydaje mi sie byc taką osobą. Opisalam wszysto w skrócie wiec piszcie dziewczyny, jak coś to rozwinę temat :)

    Reply

Odpowiedz