Dziwnie się dzieje w państwie tureckim

komentarze (66) do Dziwnie się dzieje w państwie tureckim

  1. Ania
    February 20, 2013 at 17:25 (9 years ago)

    Ja już w 2009 r. przezylam mega szok, kiedy po dwoch (!!!!!!) latach przyjechalam do Stambulu i po prsotu na kazdym kroku widzialam zakryte dziewczyny!!!przerazajace sa zmiany kulturowe, poniewaz kolezanka mojej szwagierki, ktora znam od 2006 sie zakryla i bylo to spowodowane tym, ze tak szybciej znajdzie meza, poniewaz jest zakryta- cnotliwa (wszyscy mieszkajacy w Turcji, wiedza, jak wiele dziewczyn chce sie w ten sposob ‘wybielic’). tak czy tak radykalizacja jest ogromna i postepuje w straszliwym tempie!ja sie bardzo zdenerwowalam, jak przebywajac w IST w lipcu uslyszalam opinie jakies baby, ze mam zaciagnac bardziej spodnice- a uwierzcie mi, bylam ubrana bardzo przepisowo!

    Reply
  2. olivine
    February 20, 2013 at 17:31 (9 years ago)

    ha..ja jestem tutaj od paru miesiecy i tez mnie na razie Stambul ‘zniecheca’ do pozostania tutaj na zawsze….najbardziej przeraza mnie brak otwartosci na zmiany posrod spoleczenstwa. Ci ktorzy pragna tych zmian (a mowie tu o Turkach), to Ci z ktorymi zazwyczaj rozmawiam i ktorzy sa w gronie moich blizszych znajomych, to okazuje sie, ze wiekszosc z nich jedyne co robi – to UCIEKA z Turcji.

    Jesli w takim tempie Stambul (z reguly nowoczesniejszy niz inne miasta tureckie) tak szybko przeobraza sie w ‘islamskie’ miasto, strach pomyslec co ma miejsce w innych miastach.

    Chociaz jako obcokrajowiec moge sobie na wiele wiecej pozwolic, przytlacza mnie to, ze Turcy sa czesto druga kategoria, ze maja ograniczenia w kwestiach wizowych, ze maja nad soba ogromna presje spoleczna, ze nie moga zazwyczaj otwarcie wypowiadac sie na drazliwe dla wladzy tematy. Jak ten kraj ma sie zmienic, skoro wiekszosc ludzi, ktorym ten aktualny uklad polityczny i religijny nie odpowiada, nie sa w stanie wyrazic tego publicznie, a jesli wyraza, to sie okazuje, ze czesto za jakis czas laduja oni w wiezieniu albo emigruja, zeby moc w przyszlosci czuc sie bezpiecznym i wyrazac swoje wlasne zdanie….smutne.

    Z drugiej strony, obserwuje liczna grupe expatow, ktorzy mimo tych przeszkod przeprowadzili sie tutaj do Turcji i mieszkaja od wielu lat i jakos funkcjonuja w tym wszystkim. Nie wiem na czym to polega, moze na tym, ze trzeba przestac sie przejmowac tym co ma miejsce na okolo i skupic sie na wlasnym zyciu, ale jak to zrobic w kraju, w ktorym tak wiele rzeczy i sytuacji robi sie ‘na pokaz’ i tak wiele rzeczy tutaj nam ‘wypada’ i ‘niewypada’….

    Reply
  3. ciri
    February 20, 2013 at 17:38 (9 years ago)

    Widać zmiany, widać… Też zauważyliśmy z H. że co raz więcej dziewczynek w naszym site i ogólnie w otoczeniu, w którym mieszkamy, zaczęło zakrywać głowy. Jeszcze 2 lata temu, nie widziałam tutaj prawie żadnej dziewczyny/dziewczynki z zakrytą głową biegającą po osiedlu. Teraz jest ich co najmniej kilka…
    Co do serialu, to jeszcze w starym 2012 roku słyszałam, że “święcie nam panująca partia” ma zamiar ustanowić prawo na mocy, którego można by skazać twórców serialu MY, za jakąś tam obrazę, czy to postaci wielkiego sułtana, czy coś innego…to już chyba bez znaczenia :/
    Dziwnie się dzieje w świecie tureckim ostatnio… oj dziwnie.

    Reply
  4. madalenee
    February 20, 2013 at 17:51 (9 years ago)

    hey, ja tez widze zmiany, mimo ze jestem tu dopiero niecale 3 lata. malo rozumiem z wiadomosci w tv, ale troche ogarnelam przy rozmowach z mezem i ze znajomymi.

    ja uwazam, ze religia powinna byc prywatna sprawa kazdego czlowieka i polityka nie powinna miec z nia nic wspolnego. rzad powinien zajmowac sie wszystkim, procz religii. ale to tylko moje zdanie.

    niestety tak jak i w Turcji i w innych krajach, ten kto rzadzi, chce zmienic kraj po swojemu- np. on jest wierzacy, to kraj musi byc wierzacy; on wierzy w aborcje, to kraj tez musi. w idealnym swiecie wladza dbalaby o wszystkich obywateli i patrzylaby na ich odmiennosc, probowala rzadzic tak by zadowolic nie wiekszosc, nie tego kogo wladza chce, ale wszsytkich. no ale nie zyjemy w idealnm swiecie…

    a co do turkish airlines- mam pytanie. czy to turkish airlines decyduje o tym jak maja sie ubierac hostessy (i tak powinno byc) czy kto????

    Reply
  5. Ingalill
    February 20, 2013 at 18:47 (9 years ago)

    Zmienia się TR oj zmienia. A jeszcze nie tak dawno na Cyprze Północnym pod naciskiem rządu z Turcji (sic!) chciano wprowadzić nakaz czytania koranu w szkołach od podstawowej wzwyż, jednak rząd tutejszy się na to nie zgodził – na całe szczęście. Coś mi się wydaje, że już niedługo, ci co będą mogli, będą walić “drzwiami i oknami” na wyspę, co jak co, ale jednak wyspa jest bardziej europejska niz kontynentalna Turcja – zdecydowanie!

    Reply
  6. Lotta
    February 20, 2013 at 21:27 (9 years ago)

    Trochę nagonkę wyczuwam… Nie rozumiem, dlaczego tak demonizujecie?! Strach dzieci mieć i tu wychowywac? No chyba lekka przesada, Jakoś sobie ludzie radzą. Przecież wiedziałyście chyba, że większość Turków, to muzułmanie, to nie rozumiem w czym problem? Co Wam te dziewczyny tymi szalikami robią? W Stanach nikomu nie przeszkadza, że 100kilowa laska wciska się w szorty i razi w oczy, a szalik to zło? Niech sobie noszą na zdrowie, z jakich by to powodów nie było, a takie cyniczne zakładanie z góry, że większość zakłada dla złapania męża, to tylko świadczy o ograniczonym światopoglądzie. Na rząd narzekają wszyscy, zawsze i wszędzie, w Polsce też. Mieszkałam parę lat w Rzymie, proszę spojrzeć, jakie tam rząd wyprawiał cuda na kiju :) że im się nie podoba sulejman, u nas jakby tak pokazali jakiegoś Piłsudskiego, czy Sobieskiego, też by im się nie podobało. Mam wrażenie, że Panie nie umiecie odnieść się do tego w sposób normalny, wydaje się człowiekowi, że jest tolerancyjny, ale w takich sytuacjach to niestety wychodzi. W Polsce jest religia w szkołach obowiązkowa, na papierze tylko można wybrać etykę, ponieważ większość szkół nie ma odpowiednich nauczycieli. Krzyż w każdej klasie wisi. To Wam nie przeszkadza? W każdym Państwie dzieją się czasem dziwne rzeczy. Państwo to rządy większości, a większość Turcji jest muzułmańska. Całe szczęście chrześcijańskich dzieci na obiad nie jedzą 😉 radziłabym więc wyluzować. pozdrawiam

    Reply
  7. katia
    February 20, 2013 at 23:02 (9 years ago)

    Swego czasu (z ciekawości) zapoznałam się bardziej dogłębnie z polityką prowadzoną przez Erdogana. Nie da się ukryć, że jest to polityk, który małymi krokami osiąga swoje cele i z każdą kadencją jego prawdziwe poglądy, stają się coraz bardziej oczywiste. Nie mnie oceniać politykę prowadzoną przez AKP, jednak nie ukrywam, że nie jest ona zbieżna z moimi własnymi przekonaniami.
    Czy Turcja się zmienia? Zapewne tak, tak jak każde inne państwo. Osoby będące przy władzy, zawsze mają wpływ na przemiany zachodzące w państwie – zarówno w Turcji, jak i w każdym innym kraju.
    W dużej mierze zgadzam się z tym co napisała Lotta i nie rozumiem mającej tu miejsce “demonizacji”. Co najmniej jakby Polska była krainą mlekiem i miodem płynącą, w której wszystko jest normalne i nie ma żadnych odchyleń. Wystarczy spojrzeć na polską scenę polityczną, na gospodarkę, która do najsilniejszych nie należy (i można tylko trzymać kciuki, żeby nie załamała się w najbliższym czasie), na wpływy jakie religia ma na polityczne decyzje, podejmowane przez rząd, a tym samym nasze codzienne życie. Jeżeli kobiety w Turcji chcą zakładać chusty, niech zakładają nawet dwie albo trzy naraz. Nie widzę problemu, tak długo jak nie jest to nakaz odgórny, bo wtedy faktycznie byłoby to ograniczenie wolności i możliwości wyboru.
    Jeżeli chodzi o kwestię wychowania dzieci uważam, że nie ma czego się bać. Ludzie wychowują dzieci w dużo, dużo bardziej ekstremalnych miejscach (mam tu na myśli obcokrajowców żyjących za granicą) i wszyscy mają się dobrze. Stambuł to nie wschód Turcji, to ogromna metropolia, w której, gdy się chce, można znaleźć wszystko. A to na jakiego człowieka wyrośnie dziecko, zależy przede wszystkim od jego rodziców i od wartości, które zostaną mu przez nich przekazane, nie od tego, czy w mieście stoją namioty przybrane banerami w arabską kaligrafią, ani od tego czy tureckie dzieci w wieku dwóch lat jedzą na obiad lahmacun.

    Reply
  8. koszyczek
    February 21, 2013 at 01:56 (9 years ago)

    Gdzie ten kryzys ekonomiczny? Chyba w Polsce, bo nie w Turcji. Właśnie agencje ratingowe podniosły ocenę i Turcja staje się jeszcze bardziej łakomym kąskiem dla inwestorów.

    Co do religii – cóż… jak już wspomniano we wcześniejszych komęciach, Turcja jest tak świecka jak Polska, w której również podobno jest rozdział między państwem a kościołem. Co widać w ostatnich wypowiedziach polskich polityków w około dyskusji na temat związków partnerskich (polecam: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,8761).

    Znam wielu niewierzących ludzi, którzy chcąc w Polsce wychować dziecko bez religii borykają się z jej wszechobecną propagandą w placówkach państwowych, które z założenia (Konstytucja) powinny być świeckie (np. w jednej ze szkół na stołówce tablica z savoir vivre, jednym z punktów modlitwa przed posiłkiem).

    Reply
  9. Eyen
    February 21, 2013 at 02:44 (9 years ago)

    Lotta i katia, we wpisie powyzej nie wyczulam ani upieksznia Polski, ani demonızowania Stambulu. Raczej refleksje na temat pewnych zmian i subiektywne (sic!) przemyslenia z nimi zwiazane.
    Obawy wyrazone powyzej byc moze sa niezasadne (i oby), ale podziela je wiekszosc “nowoczesnych” (mam tu na myslı nowoczesnosc jako zaprzeczenıe religijnej tradycji) obywateli tego kraju. Podzielanie takich obaw przez cudzoziemki to nie wynik Islamofobii, ale raczej obserwacji pewnych zachowan spolecznych.
    O ile we wspomnianych Stanach byc moze nikt nie zwroci uwagi ı na kobiete w chuscie, i owa dziewczyne w szortach, to tutaj ta druga na pewno wywola spora sensacje. Nawet w Stambule szorty i krotkie sukienkı to niemalze wyraz feministycznego buntu. Wystarczy wyjsc poza Kadikoy lub Taksım;) Jesli idziesz latem w szortach z facetem, ok. Jesli sama, wzbudzisz sensacje nie mniejsza niz kobieta w burce w supermarkecie w warszawie. Obawa przed radykalizacja to nie strach przez Islamem w ogole, i nie przed kobietami w chustach, ale przed fundamentalizmem, wahabizmem ktory symbolızuja wspomniane we wpisie stoiska. Nie tak dawno kobiety w t-shircie nie wpuszczono w Fatih do autobusu, a poslanka z AKP przemawiala za legalizacja poligamii. O tym, ze to nie wyraz mega tolerancji swiadcza rownolegle inne zdarzenia jak np. zmiana obchodow ustanowienia Republiki i cenzura. Ze lepiej siedziec cicho i nie protestowac – tak powie wiekszosc Turkow i Turczynek. Dziennikarze i studenci w wiezieniach to nie wymysl, niestety.
    Co do dzieci, to jasne ze duzo, moze wıekszosc zalezy od rodzicow, ale wielu rzeczy, lacznie z tym, w co wierzyc uczymy sie w szkolach od 7go roku zycia, potem na podworku, od znajomych, z telewizji, radia. Ale bardziej niz radykalnej szkoly w przypadku Turcjı obawialabym sie poziomu edukacji – szkoly prywatne sa mega drogie a w panstwowych poziom jest kiepski: np. w lıceum nie czyta sie i nie analizuje Dostoyevskiego czy Kafki, tylko literature turecka. Jasne, mozna w domu to nadrobic, zakladajac ze ma sie czas na omawianie literatury z dzıecmı, podczas gdy te szkoly sa finansowane z podatkow;)
    Nie chodzi tu o to, zeby wszystkich przestraszyc albo zniechecic do Turcji. Jednak spostrzezeniami i obawami chyba nie jest zle sie dzielic, zawsze latwiej znalezc jakies rozwiazanie. pozdrawıam

    Reply
  10. migda
    February 21, 2013 at 07:37 (9 years ago)

    już dawno mówiłam, że Turcja zmierza w kierunku Iranu, to samo mówi mój mąż, który jako urzędnik państwowy widzi wiele złego dziejącego się w “aparacie urzędniczym” (rozszerzająca się skala nepotyzmu i korupcji), i myślę, że tureckie społeczeństwo nawet to przeciwne zapędom Erdogana nic nie zrobi bo tureckie społeczeństwo to barany podporządkowujące się wszystkiemu bez słowa, bez protestu, ja również mieszkam w Turcji już od blisko 7 lat i mam nadzieję, że nie zostaniemy tutaj na zawsze,,, pozdrawiam

    Reply
  11. istambulka
    February 21, 2013 at 10:25 (9 years ago)

    te wszystkie przyklady to propaganda opozycji. Dla mnie zmienilo sie tylko to ze zwykly przecietny Turek sie wzbogacil i wiecej go widac a ci co do tej pory jedli wisienki z tortu siedza z otwartymi gebami wywalaja jezory bo tez chca a nie dostana. Niech rusza tylki i cos zroba skoro sie im nie podoba a nie beznadziejne prymitywne slogany wymyslaja. Wy powtarzacie te slogany po swoich mezach czy chlopakach a moze nauczycie sie tureckiego i poznacie troche turecka kulture zamiast sie jej bac i oczerniac cos czego nie znacie.

    Reply
  12. elif
    February 21, 2013 at 11:00 (9 years ago)

    Myślę że więcej sensu jest w tym co piszą Lotta i Katia. Nie wiem dlaczego są zdziwione miny na widok dziewczynek w chustach, osobiście uważam że jest to jak najbardziej na miejscu, jest to kraj muzułmański! Każda dziewczyna ma do tego pełne prawo o ile nie jest na siłę zmuszana. Ja mieszkam bardziej na wschodzie co powinno sugerować że jest tu więcej dziewczyn w chustach, otóż nie.
    Uważam że edukacja wcale nie jest taka kiepska, skąd takie wnioski? Moi tureccy znajomi są wykształceni, poszli na studia i wcale nic im nie ubyło. Z obserwacji też wiem że na studiach jest nawet ciężej niż w Polsce, gdzie studiować każdy może..
    Jeśli chodzi o serial to niestety nie jest on zgodny z tym co się na prawdę działo w przeszłości, dlatego nawet mój Tż jest lekko oburzony, że jeszcze go emitują. Poradził mi żebym nie czerpała żadnej wiedzy na temat historii Turcji na jego podstawie 😉
    Mi osobiście nic z tych rzeczy wymienionych wyżej nie przeszkadza ale rozumiem że komuś może. Jednak i tak sytuacja w Turcji jest o wiele lepsza niż w Polsce i jakby nie było ja tutaj nie widzę żadnego kryzysu tylko prężnie rozwijające się państwo. I liczę na to że Turcja nie wejdzie do UE bo wtedy dopiero zacznie się kryzys..
    Ale to tylko moje refleksje, każdy ma prawo myśleć co innego. Pozdrawiam :)

    Reply
  13. koszyczek
    February 21, 2013 at 15:49 (9 years ago)

    @Elif, podzielam Twoje nadzieje co do UE. Tak, to będzie oznaczało początek problemów dla Turcji.

    Reply
  14. ona
    February 21, 2013 at 16:13 (9 years ago)

    Lotta i Elif w 100% sie zgadzam!!!
    A z Turcji wyjezdzaja ci co pracy znalezc nie moga, zawodu nie maja albo wyksztalcenia. Praca tu jest i nie trzeba uciekac. Moi znajomi sa w opozycji i polityka zjmuja sie na codzien jakos nikt ich nie zamyka nie szykanuje. Dziewczyny po prostu przesadzaja.

    Reply
  15. Aga
    February 21, 2013 at 18:17 (9 years ago)

    A czy ktorakolwiek z kolezanek poza liczeniem chust zauwazyla, ze w Stambule w bardzo szybkim tempie przybylo galerii sztuki, ze w zasadzie2-3 razy w tygodniu sa wernisaze, panele, ze ludzie zainteresowanie kultura wyzsza i sztuka maja coraz wiecej miejsc w ktorych moga sie wystawiac, spotykac, dyskutowac? Kto ostatnio byl w Salt, Depo, Galerist….? Kto wie, ze w Kadikoy jest budynek Halka w ktorym razem pracuja i tworza artysci z Turcji i calego swiata? Czy ktos czytal tez o nowej incjatywie w kk, grupa moich znajomych ( dawna ekipa z teatru oyun atolyesi) wydzierzawila stare kino Moda i teraz wlasnymi silami przerabiaja budynek w centrum kultury, ktore ma byc opozycja do troche skostnialych centrow kulturalnych przy belediye. Ostatnio pisal o tym Radikal, bo w tej grupie sa dosyc znani aktorzy, rezyserzy itd. Oczywiscie, ze z wolnoscia slowa i tolerancja innosci jest w Turcji na bakier. Ale to nie oznacza, ze wszyscy biernie jak owce sie na to zgadzaja. Trzeba sie tylko troche zainteresowac tym co sie dookola dzieje, jesli ktos naprawde chce sie wypowiadac na temat tego w jakim kierunku ida zmiany w Turcji. W innym wypadku to tak jakby opinie o Polsce budowac w oparciu o doniesienia z sali sejmowej, doniesien o wypadku w Smolensku i demonstracji z krakowskiego przedmiescia w kolejne “rocznice”. Wylonilby sie obraz Polakow i Polski jako narodu homofobow, fanatykow religijnych i antysemitow. A tak przeciez nie jest…

    Reply
  16. koszyczek
    February 21, 2013 at 20:31 (9 years ago)

    @Aga: jasne, że nie jest… Polacy to naród obywatelski, nie dający się wodzić rządowi za nos, pociągający do odpowiedzialności i rozliczający polityków na każdym szczeblu, centralnym i lokalnym. Kościół jest zupełnie odseparowany od państwa, zgodnie z Konstytucją. Nie była też wprowadzana kilkudniowa prohibicja z różnych religijnych okazji. Zawsze są przeprowadzane jawne konsultacje społeczne. W Polsce szkolnictwo jest na najwyższym poziomie i rodzice nie muszą płacić za korepetycje by przygotować dzieci do matury/egzaminów na studia. Nie są zamykane niezależne kina, a ich miejsc nie zajmują Biedronki. Dużo się czyta i nie jest prawdą, że 56% społeczeństwa nie przeczytało w 2012 ani jednej książki.

    Reply
  17. senden güzel
    February 21, 2013 at 20:45 (9 years ago)

    Koszyczek, może ty się już lepiej na temat Polski nie wypowiadaj. Raz, nie to jest tematem postu, dwa jak gdzieś przeczytałam, że spędziłaś tam 1/3 życia co jest raczej krótkim okresem przyjmując, iż nie masz 60 lat. Co do dyskusji o związkach partnerskich jakaby ona nie była przynajmniej temat został ruszony, życzę powodzenia z tym tematem w Turcji…

    Reply
  18. Aga
    February 21, 2013 at 21:59 (9 years ago)

    @koszyczek jak ladnie dokonczylas moja mysl, sama bym tego lepiej nie zrobila 😉

    Reply
  19. Turczynka
    February 21, 2013 at 22:34 (9 years ago)

    dziewczyny, cieszę się niesamowicie, że wywiązała się nam tutaj dyskusja, każda z nas ma prawo do swojego zdania i gdybyśmy się wszystkie ze sobą zgadzały to niczego się byśmy od siebie nie nauczyły, niczego nowego byśmy się nie dowiedziały, więc dziękuję :)

    chciałam tylko sprostować kilka rzeczy – po pierwsze nie uważam, że Polska jest najlepszym krajem na świecie, wiem, że jeśli/kiedy tam wrócę na pewno będzie milion problemów, setki frustrujących sytuacji i mnóstwo stresu :) nie twierdzę, że w PL jest lepiej, liberalniej, mądrzej, że ludzie życzliwsi a trawa bardziej zielona, nie twierdzę też, że TR jest zbiorowiskiem samych najgorszych rzeczy, absolutnie nie!

    po drugie nie powtarzam sloganów zasłyszanych od innych ludzi – napisałam magisterkę z sytuacji politycznej TR, więc chcąc nie chcąc musiałam kilka książek i artykułów przeczytać, porozmawiać z paroma osobami i wiedzieć więcej niż podają mi na tacy polskie czy tureckie media

    radykalizm katolicki, islamski, żydowski i jakikolwiek inny po prostu mnie przeraża i chociaż wiedziałam, że przeprowadzam się do państwa muzułmańskiego wiedziałam też, że Turcja to nie Iran (chociaż niektórzy twierdzą, że już tylko niedługo)

    niczego też nie oczerniam ani nie mam jakiejś przyjętej strategii, nie przeprowadzam nagonki – jeśli dobrze się Wam tutaj mieszka i nie widzicie żadnych problemów to róbcie to co robicie i zwracajcie nam marudzącym uwagę na te fajne rzeczy w naszej okolicy :) tak jak powiedziałam w pierwszym akapicie posta – to są moje prywatne odczucia, na pewno ze sporą dozą osobistej chwilowej niechęci, więc nie mam ani nigdy nie miałam aspiracji do bycia wyrocznią w sprawach tureckich, ja tutaj po prostu mieszkam i nic więcej 😉

    Reply
  20. Aga
    February 21, 2013 at 22:54 (9 years ago)

    A mnie Senden Guzel denerwuje jak na temat Turcji wypowiadaja sie osoby bedace tu pare miesiecy. Zreszta nie wazne czy jest to miesiac, dwa, czy pare lat. najwazniejsze jest obycie i chce zrozumienia kultury i jej poznania, a nie budowania opini na podstawie seriali tv i tego co powiedzial maz, tesciowa albo sasiadka. I nie rozumiem tak duzej niecheci do islamu w koncu jest to religia przewazajaca w Turcji. Czasem mam wrazenie, ze niektore osoby nie wiedzialy gdzie sie przeprowadzaly. Nikt nikogo tu na sile chyba nie trzyma… I zeby nie bylo niedomowien jestem ateistka, nikt z moich bliskich znajomych, rodziny nie jest wierzacy/praktykujacy. Mieszkam w Stambule ponad 6 lat i jak czytam, ze ktos widzial kobiety w czadorze na Kadikoy i to jest cos niezwyklego, bo wczesniej sie nigdy nie zdarzalo to nie wiem czy mam sie smiac czy plakac. Akurat mieszkam w tej dzielnicy od samego poczatku i zawsze sie zdarzalo. Teraz moze czesciej, od kiedy jest metro i od kIedy wybudowano hotel hilton( ma bardzo wielu arabskich gosci, wiem, bo korzystam z hotelowej silowni) natomiast nie sa to mieszkanki dzielnicy. A nawet jakby byly, to co? maja takie samo prawo do mieszkania tutaj jak ja. jezeli ktos zdecydowal sie zamieszkac w konserwatywnej dzielnicy i dziwi ta osobe niechec do odkrytego storju to nie rozumiem, Stambul jest ogromny mozna zamieszkac w miejscu, w ktorym bedziemy czuc sie komfortowo. nie rozumiem odgornego zalozenia, ze wszyscy akurat nas musza akceptowac. Nie rozumiem tak duzej nietolerancji ze strony osob, ktore sa goscmi w tym kraju, same zdecydowaly sie na wyjazd i zamieszkanie tutaj. A osobom, ktore strasza Iranem w Turcji proponuje poczytanie troche ksiazek do historii, ekonomii itd. Nie twierdze, ze zmiany, ktore zachodza sa pozytywne ani nie podzielam pogladow rzadzacej partii, ale doradzam troche refleksji i zastanowienia nad czym co sie pisze i w jaki sposob sie pisze.

    Reply
    • Turczynka
      February 21, 2013 at 23:07 (9 years ago)

      Aga, ale skąd ta agresja i po co? dla mnie Kadikoy od zawsze było najbardziej luzackim miejscem, które w tym mieście widziałam, gdzie panowie w Ramadan popijali sobie piwko na środku ulicy, gdzie można było posłuchać nietureckiej muzyki… i jasne jest, że zawsze trafiały się tam zakryte kobiety, nie mówię, że nie, ale teraz jest ich o wiele więcej (dziękuję, że podałaś możliwe przyczyny tego zjawiska)

      mam wrażenie, że jestem osobą, która ma szacunek do kraju, który ją gości, podjęłam świadomą decyzję o tym, żeby tutaj przyjechać, nie skakałam na główkę w ramiona pięknego ciemnookiego pana, trochę na temat Turcji wiedziałam i cały czas chętnie się uczę; nie mam też niechęci do islamu, religia jak religia, nie jestem fanką żadnej zorganizowanej religii więc islam sam w sobie ani mnie grzeje ani ziębi, może mi się nie podobać ileś rzeczy i chętnie na ten temat podyskutuję ale w ostatecznym rozrachunku naprawdę mi nie robi czy ktoś zakłada chustę czy nosi pejsy (oczywiście o ile jest to świadomy, dobrowolny wybór tej osoby)

      co nie zmienia faktu, że nie musi mi się tutaj wszystko podobać, prawda? decyzja decyzją, nikt mnie tutaj na siłę nie trzyma, ale gdybym dostała bilet do Polski i zapewnienie, że czeka na mnie praca i mieszkanie to nie wahałabym się ani minuty, mój Turek też nie :) podejmujemy decyzje, które są dla nas w danym momencie najlepsze z różnych powodów, ale czy to oznacza, że musimy być bezkrytyczne? że nie możemy wytykać rzeczy, które nam się nie podobają? za rok albo dwa będę może w innym miejscu świata, znowu w wyniku świadomej decyzji i znowu będzie mnóstwo rzeczy, które będą mnie wkurzać :)

      a tolerancja już dawno przestała mi się wydawać czymś pozytywnym, ale to zupełnie inny temat 😉

      aaa i jeszcze jedno mi się przypomniało tak przy okazji seriali i Muhtesem Yuzyil – chyba żadna szanująca się osoba z minimalnym nawet wykształceniem nie będzie uważała tego serialu za wyrocznię w sprawach historii Turcji, nie jest to przecież film dokumentalny ani serial historyczny tylko coś, co ma służyć rozrywce i najwyżej zainteresować historią :) więc dla mnie to jak Wikipedia – można się sporo dowiedzieć, ale nie należy tego traktować jako godnego zaufania źródła informacji 😉

      Reply
  21. koszyczek
    February 21, 2013 at 22:54 (9 years ago)

    @senden güzel
    Prowadzący Milionerów Hubert Urbański miał taką dosyć dziwną manierę pytania swoich gości, gdy Ci udzielali odpowiedzi na temat jakieś miejsca “A skąd wiesz? Byłeś tam?”

    Inne dziewczyny przytoczyły przykłady z tureckiego podwórka, więc jest otwarta platforma do dyskusji, którą z resztą Turczynka umożliwia nie cenzorując mnie, co próbują robić tutaj jej goście.

    Moje wypowiedzi na temat Polski mają na celu pokazanie, że to co Turczynka opisuje jako dziwne dziejące się w Turcji nie odbiega znacząco od problemów, z którymi boryka się “demokratyczna” Polska. Szczerze powiem Ci, że im dłużej tu jestem, tym więcej podobieństw widzę między dorabiającą się polską i turecką klasą średnią.

    Co do tematu związków partnerskich w Polsce… cóż, rezultat jest taki sam jak i bez dyskusji w Turcji. A propos, niesamowitym zjawiskiem jest popularność, jaką cieszy(li) się np. Bülent Ersoy lub Zeki Müren. Jakiś czas temu Bülent wywołała spory skandal związkiem, w którym była – i to nie z powodu, że kiedyś była mężczyzną, a dzisiaj jest kobietą, ale dlatego, że jej wybranek był znacząco młodszy…

    Reply
  22. koszyczek
    February 21, 2013 at 23:13 (9 years ago)

    I jeszcze dodam, że Bülent Ersoy głosowała na dzisiejszą partię u władzy, do czego przyznała się w jednym z programów publicystycznych w telewizji parę miesięcy temu. Była szykanowana i prześladowana za czasów, gdy armia stala na straży sekularnej Turcji.

    Reply
  23. aga
    February 21, 2013 at 23:36 (9 years ago)

    Turczynko przepraszam, ze troche zbyt emocjonalnie podeszlam do tematu. nie chcialam tez robic zadnej osobistej wycieczki do Ciebie, ale zauwazylam dziwna negatywna tendencje w wypowiedziach mieszkajacych w Tr Polakow i nie tylko na Twoim blogu ale na wielu innych platformach i mi sie to nie podoba. Krytyka jest dobra jesli jest konstruktywna. A co wiecej jesli chodzi o powtarzane spostrzezenia tez przez niektorych Turkow o wiekszej ilsoci “chust” na ulicach tez mnie to denerwuje. Kiedys wdalam sie w bezsensowna klotnie w jednym z barow, gdzie na koncercie pojawily sie dwie dziewczyny w chustach, co wywolalo zlosliwe komentarze, a ja stanelam w ich obronie,wzajemna niechec do nieczego dobrego nie prowadzi. Moim zdaniem w spoleczenstwie powinno byc miejsce dla wszystkich. Nie widze powodow dla ktorych kobiety w chustach sa dyskryminowane, powinny miec prawo do ksztalcenia i pracy w takim samym wymiarze, jak te ktore chusty nie zakladaja. Wazne jest to co w glowie a nie na glowie. z jakich pobudek i dlaczego ktos decyduje sie zalozyc chuste czy praktykowac religie to juz zupelnie inna sprawa. od lat ucze angielskiego i uwiez mi czasem dziewczyny wygladem sugerujace pelne wyzwolenie tak naprawde maja bardzo konserwatywne poglady i vice versa.
    Mi tez wiele sie tu nie podoba, na wiele spraw tez nauczylam sie przymykac oko jesli znaczaco nie wplywaja na moje zycie. nauczylam sie, ze po kadıkoy moge sie platac nocami, wracac sama wstawiona do domu i jak do tej pory nic mi sie nie stalo. Ale jak pracowalam w szkole na camlicy to staralam sie wtopic w tlum, co i tak sie tak sobie udawalo, bo czasem ktos sie zagapil,no i trudno. Stambul to zlepek calej Turcji i dzielnice to odzwierciedlaja. znajac socjalna topografie miasta trzeba sie dostosowac do miejsca, w ktorym sie mieszka, pracuje, ktore tylko czasem sie odwiedza :)
    jeszcze raz przepraszam jesli Cie urazilam

    Reply
  24. senden güzel
    February 22, 2013 at 02:10 (9 years ago)

    @koszyczek
    Ty masz prawo uważać, że wiedza na temat Polski czerpana z drugiej ręki jest wystarczająca a ja mam prawo się z tym nie zgadzać. Nikogo nie próbuję cenzurować bo nie od tego tutaj jestem. Po Twojej kolejnej wypowiedzi na pograniczu krytykanctwa i hejtu postanowiłam napisać co o tym myślę i tyle. Gdzieś wspomniałaś, że „jedziesz po wszystkich równo”, cóż powiem Ci, że w obiorze w ogóle tego nie czuć.
    Co do związków partnerskich jak mniemam wychodzisz z założenia, że lepiej w ogóle nie dyskutować bo i po co, bo i tak nic się nie zmieni. Ja jestem przeciwnego zdania, od czegoś trzeba zacząć, trzeba podjąć problem a nie udawać, że go nie ma. To, że Zeki Müren czy Bülent Ersoy są w Turcji lubiani o niczym jeszcze nie świadczy. Wszak my też mamy w sejmie posłankę transseksualistkę , która została do niego wybrana przez ludzi, mamy wielu celebrytów mówiących otwarcie o swoim homoseksualizmie. A jednak nie wszystko jest pięknie. Proponuję poczytać trochę o wojskowych praktykach w Turcji wobec gejów.
    @Aga
    Odpowiadam ponieważ zostałam niejako wywołana do tablicy „z nazwiska”. Jako turkolog z zawodu mogę Cię zapewnić, że Turcją zajmuję się od lat, a swojej wiedzy nie czerpię z seriali czy od sąsiadek… Grono moich znajomych w Turcji jest dość zróżnicowane, od studentów, właścicieli małych biznesów, osoby pracujące w mediach, po lekarzy, wykładowców akademickich czy właścicieli dużych przedsiębiorstw, od ateistów, osoby wierzące acz nie praktykujące po osoby religijne, myślę zatem, że jako taki obraz nastrojów społecznych mam. Nie rozumiem dlaczego krytyczne podejście do niektórych aspektów życia w Turcji postrzegasz jako coś złego. Wiesz, ja też byłam kiedyś, jak niektóre osoby tutaj, „europejsko-tolerancyjna”, i wszystko pięknie, fajnie dopóki dwie strony mają takie podejście. Problem w tym, że osoby bardzo religijne (niezależnie od religii) w znakomitej większości próbują przerobić ludzi dookoła na swój obraz i podobieństwo. Dasz im palec, będą chciały dłoń, dasz dłoń i już po przedramieniu. Może uwierzycie jeśli przeżyjecie na własnej skórze, tak jak moja przyjaciółka, Turczynka, reprymendę na środku ulicy (Kurtuluş) odnośnie nie dość skromnego ubioru. Sama zresztą piszesz, że w Kadıköy może żyć kto chce ale nie mamy się takiej samej tolerancji spodziewać w bardziej konserwatywnych dzielnicach („A nawet jakby byly, to co? maja takie samo prawo do mieszkania tutaj jak ja. jezeli ktos zdecydowal sie zamieszkac w konserwatywnej dzielnicy i dziwi ta osobe niechec do odkrytego storju to nie rozumiem,”). To ja mogę napisać, że również nie rozumiem…Twojego podejścia i podwójnych standardów. Nie twierdzę, że druga strona jest idealna, nie jest ale sto razy wolę świecką wersję Turcji. Moje święte prawo. A tym co tak gorliwie porównują radykalne chrześcijaństwo z radykalnym islamem proponuję porównać państwa, w których rzeczone panują i znaleźć 5 różnic :)

    Reply
  25. koszyczek
    February 22, 2013 at 09:58 (9 years ago)

    @senden güzel
    Twoje przekonanie o mojej wiedzy o Polsce “z drugiej ręki” jest nawet bardzo śmieszne i właśnie przykładem hejtu i krytykanctwa, o który mnie oskarżasz, bo masz jakieś wyobrażenie o mnie bez wiedzy popartej faktami. I zamiast rozmawiać ze mną na podstawie faktów, robisz osobiste wycieczki pod moim adresem próbując mnie w ten sposób zdyskredytować.

    Mówisz, że jesteś turkologiem z zawodu, czyli wiedzę o Turcji również zdobyłaś z drugiej ręki? I chyba bezpiecznie mogę założyć, że nie spędziłaś całego swojego życia w Turcji. Czy chociaż 1/3? Przepraszam, że to piszę, bo na pewno masz odpowiednią wiedzę i doświadczenie. Ja w rozmowach z innymi ludźmi patrzę na to co mówią, jakie informacje przekazują, a nie czy są turkologiem i czy mieszkali w danym kraju x lat. Ale napisałam to, żeby pokazać Ci, że to trochę absurdalne argumenty, którymi się posiłkujesz w ataku na mnie. Czy którekolwiek z przytoczonych przeze mnie punktów na temat Polski są nieprawdziwe?

    Odnośnie związków partnerskich znowu popełniasz pewne założenia. Nie uważam, że nie powinno się o tym dyskutować, natomiast twierdzę na podstawie wyników tej dyskusji, że nie ma większej różnicy między “świecką” Polską i “świecką” Turcją w tym temacie. Ale za to dowiaduję się, że jako osoba bezdzietna, jestem bezwartościowym darmozjadem, który zabiera powietrze “produktywnym” obywatelom.

    Nie czytałam o praktykach tureckiej armii wobec gejów, ale mogę sobie wyobrazić, że nie odbiegają od innych krajów. Problem musi być spory wszędzie, skoro np. w takich Stanach Zjednoczonych w latach 1993-2011 osoby jawnie homoseksualne (kobiety i mężczyźni) miały zakaz wstępu do armii (“Don’t ask, don’t tell”). Niestety, wojsko raczej nie przejawia się elastycznością umysłu gdziekolwiek na świecie, więc raczej nie mamy w tym temacie odmiennego zdania.

    Czy czytałaś jak się traktuje uchodźców szukających schronienia w Polsce?

    http://pajeczaki-blog.blogspot.co.uk/2012/10/nielegalnie.html
    http://wyborcza.pl/1,75478,12741561,Gruzinska_dziennikarka__Opowiem_calej_Europie_o_polskim.html

    Reply
  26. makak
    February 22, 2013 at 12:04 (9 years ago)

    @Aga; będę uszczypliwy: gratuluję mieszkania na Kadikoy i spędzania czasu w galeriach sztuki i w siłowni hilton. Widocznie robisz tu zawrotną karierę, jesteś artystką albo po prostu masz bogatego męża; nic, tylko pogratulować i pozazdrośić. Nie to co niedouczony polski motłoch mieszkający w “gorszych” dzielnicach, co to nie czyta historii i ekonomii i nie wie dokąd się w ogóle przeprowadza.
    @koszyczek: nie potrafisz o niczym się wypowiedzieć nie porównując do Polski? Lepiej Ci jest w Turcji niż w Polsce? Cieszymy się razem z Tobą. Ale to nudne, weź porównaj dla omiany do Niemiec, Anglii czy może Chin, będzie ciekawiej, jak już bez porównywania nie dasz rady.

    Reply
  27. Aga
    February 22, 2013 at 12:05 (9 years ago)

    Hmmm, wiesz ktos musi byc w koncu madrzejszy, bo taka wzajemna nietolerancja do niczego nie doprowadzi, i tak uwazam, ze np w Kadikoy jest miejsce dla wszystkich dopoki ktos nie zechce zmieniac mnie. No i jak do tej pory radykalny islam nie panuje w Turcji… na cale szczescie. Ja bym chciala, zeby wszystkie kraje byly swieckie nie tylko z nazwy i zeby wiara byla tylko i wylacznie sprawa prywatna obywateli. I zeby w klasach nie wisialy krzyze i zeby nauka religii odbywala sie przy swiatyniach. Natomiast nie mialabym nic przeciwko nauczycielowi z krzyzykiem, z pejsami czy nauczycielce w chustce. A to ze nie rozumiem, jak ktos zamieszka w konserwatywnej dzielnicy, powiem tak sama nazwa konserwatyzm wskazuje i zawiera w sobie niechec do zmian, liberalom i lewicowcom jest latwiej zaakceptowac roznorodnosc i odmiennosc. I uwaAm, ze bezcelowe jest twierdzenie jak ja nie moge tam to nie chce ich tu, historia chyba dala wystarczajaca ilosc przykladow co sie dzieje, gdy ludzie zaczynaja sie w ten sposob odseparowywac. Nie zauwazylam ani nie doswiadczylam komentarzy na temat mojego stroju od mlodych osob, od starych dziadkow pare razy sie zdarzylo w roznych miejscach. Ale tez mnie to specjalnie nie zdziwilo, sa to czesto ludzie jak sama pewnie wiesz gdzies z glebi anatolii z wiosek z takimi a nie innymi przkonaniami kulturowymi. Ich sie juz nie zmieni. Wazne jest, zeby mlode pokolenie bylo inne. Acha i nie pstrzegam krytycznego podejscia do niektorych aspektow zycia w turcji jako cos zlego, tylko nie zawsze podoba mi sie sposob w jaki jest to robione i uzyte argumenty. Bo wg mnie sa w tym kraju wieksze problemy niz np stroje thy ( zreszta zostaly zaakceptowane zupelnie inne niz te o ktore byla taka awantura w sieci) jest przemoc wobec kobiet( i tych w chustach i tych bez) problem dzieci ulicy, niechec do Ormian, Kurdow, Cyganow, itd itp. Czasem mam wrazenie, ze awantury wokol chust tak na prawde sluza przyslonieciu duzo wazniejszych problemow w tym kraju, z ktorymi nikt nic nie robi.

    Reply
  28. Turczynka
    February 22, 2013 at 12:22 (9 years ago)

    Aga, ja się nie obrażam, nie urażasz mnie ani nic – zdaję sobie przecież sprawę z tego, że się nie znamy, mamy pewnie różne doświadczenia i chciałabym tylko, żeby wymiana zdań odbywała się tutaj w miarę spokojnie i kulturalnie, bo jeszcze tylko tego brakuje, żeby grupka Polaków pożarła się zupełnie bez sensu o sytuację polityczno-religijną w Turcji 😉

    ale uważam, że temat jest istotny i krytyka tego, co się dzieje w Turcji może być konstruktywna, bo stronę czyta wiele osób mieszkających w Polsce, wiele dziewczyn, które pewnie rozważają albo wręcz planują przeprowadzkę tutaj i uważam, że fajnie, jeśli będą wiedziały coś więcej niż to, że jest tu ciepło, palmy rosną na ulicach i wszędzie można dostać kebab :) i moim zdaniem trzeba brać pod uwagę to jak wygląda tutaj życie na co dzień – trudno znaleźć pracę, państwo się powoli radykalizuje, przynależność do partii lub jej otwarte popieranie daje ludziom pewnie przywileje… to wszystko jest ważne, zwłaszcza jeśli chce się tutaj mieszkać na stałe – i dziewczyna czytając wszystkie nasze komentarze wyrobi sobie swoją opinię, może naiwną, może nie, ale przynajmniej będzie wiedziała na co się pisze i na co trzeba się przygotować i dla mnie to już jest ogromny sukces

    poza tym nie sądzę, żeby ludzie którzy się tutaj wypowiadali tryskali nienawiścią, nietolerancją i wychodzili z jakimiś dziwnymi roszczeniami – ile osób tyle spostrzeżeń, tyle reakcji i tyle komentarzy i nawet jeśli są odmienne od tego co Ty i koszyczek uważacie to i tak są to godne szacunku i wysłuchania racje

    a co do tego, że młode pokolenie jest inne i nie zwraca uwagi na wygląd – w sobotę byłam ze znajomymi w Shafcie w Kadikoy i jeden z kolesi w naszej ekipie nagle zwrócił uwagę jakiejś dziewczynie, że widać jej stanik, dziewczyna słusznie oburzyła się, że nic mu do tego i zaczęła się awantura na pół klubu. więc chyba tak dużo się nie zmienia i młodzi nie są niesamowicie liberalni i wyluzowani, trafiają się tacy, którzy chętnie pójdą w ślady swoich dziadków i rodziców 😉

    Reply
  29. Eyen
    February 22, 2013 at 12:43 (9 years ago)

    koszyczek, Bulent Ersoy nie jest w Turcji aż tak szokującym i nietypowym zjawiskiem. Transgenderowi artyści to część tureckiej kultury, wystarczy wspomnieć tancerzy koçek albo fakt, że długo w meyhane gości zabawiali śpiwacze i tancerze przebrani za kobiety. Bulent Ersoy może śmieszyć, trochę dziwić, ale nie szokuje. Chyba większość państw bałkańskich,po-osmańskich ma swojego Bulenta, w sąsiedniej Bułgarii jest Azis, w Macedonii Boki 13.
    Niestety, fakt, że w jakimś kraju jest transseksualny artysta nijak nie przekłada się na prawa środowisk LGBTQ i na brak homofobii.
    Polecam film Zenne Dancer, trochę może ubarwiony, ale zainsirowany autentyczną historią.
    Jeśli koniecznie chcesz porównywać do Polski, to może spójrz na to tak: w Pl PiS już nie rządzi, a Giertch nie jest ministrem edukacji;)) Osobiście jednak uważam, że takie ciągłe porównywaniea są trochę bez sensu, szczególnie bez uwzględniania kontekstów kulturowych. Z resztą, czasem różnica miasto-wieś jest większa niż pomiędzy krajami. No chyba że porównujesz ustawodawstwo;)

    Reply
  30. koszyczek
    February 22, 2013 at 13:11 (9 years ago)

    @Eyen, właśnie chcialam to przekazać, że Bülent nie jest szokującą postacią w Turcji. To ja byłam zdziwiona tym, że właśnie nie jest i to chciałam przekazać. Poza tym, jej kariera była wstrzymana właśnie za czasów “świeckich” i dopiero teraz ma wolność, by robić to co robi. A niby powinno być odwrotnie, czytając so się dziej.

    W Polsce miejsce Giertycha i PIS-u przejęła konserwatywna frakcja PO, w końcu trzeba zagospodarować wyborców, a wieś przeprowadza się do miasta (vide: słoiki).

    @makak: Porównuję z Polską, bo rozmawiam z Polakami. Nie rozumiem dlaczego pewne zjawiska występujące i w Turcji i w Polsce wywołują większą reakcję tutaj niż tam, może tylko dlatego, że “u siebie” to mniej razi, albo się tego nie widzi.

    Kraje zachodnie, o długiej historii demokracji i obywatelskiego społeczeństwa są w zupełnie innej kategorii niż Polska i Turcja, więc bez sensu jest porównywanie. O Chinach niewiele wiem, ale już bliżej Polsce do Chin i Turcji niż Niemców, krajów skandywaskich, Kanady czy Anglii.

    Reply
  31. Andrzej
    February 22, 2013 at 14:38 (9 years ago)

    Na “Turczynkach” w dzień piatkowy
    Takie słyszy się rozmowy:
    […]

    “Niech rozsądzi nas kapusta!”
    “Co, Kapusta?! Głowa pusta?!”

    A kapusta rzecze smutnie:
    “Moi drodzy, po co kłótnie,

    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w tej tureckiej zupie!”

    “A to feler” –
    Westchnął seler.

    Reply
  32. pililipoppy
    February 22, 2013 at 14:52 (9 years ago)

    Muszę przyznać, że to jedna z najciekawszych dyskusji jakie miały tutaj miejsce. Podsumowanie Andrzeja wyjątkowo trafne :)

    Reply
  33. koszyczek
    February 22, 2013 at 15:05 (9 years ago)

    Też mi się podoba Andrzeja podsumowanie, chociaż takie fatalistyczne, a przecież wiosna idzie 😉

    Reply
  34. setenay guaşe
    February 22, 2013 at 16:16 (9 years ago)

    nie wypowiadam sie zwykle pod takimi artykulami, bo uwazam, ze to nie ma sensu. raz w roku jednak moge cos napisac :))
    ktos “nowy” w tym kraju lub stosunkowo nowy (obstawıam tak krocej nız 4 lata) na ogol ma problem z wieloma rzeczami i albo je zrozumie i nauczy sie tolerowac, albo poszuka sobie z czasem innego miejsca do zycia (czy wszystkim przyjezdzajacym do Polski sie tam podoba?). prawda jest taka, ze obcokrajowcow na ogol nikt do zycia tu nie zmusza, wiec smieszny jest tez jad saczony na forach. powiedzmy sobie szczerze – jak w kazdym kraju, takze w Turcji wiekszosc stanowia ludzie o tradycyjnym modelu zycia. jedyna zmiana jaka widze jest to, ze po prostu zaczyna ich byc widac, a nie przybywac. dawniej pielegniarka nie mogla nosic chusty, a teraz moze. zakladajac ja nie stala sie innym czlowiekiem. zawsze myslala w sposob tradycyjny, a teraz ma prawo to pokazac. nie widze w tym nic zlego. jeszcze zabawniejsze jest to, ze najbardziej przeszkadza to osobom, ktore same borykaja sie z nietolerancja zwiazana ze sposobem ubierania sie (tylko ze “w druga strone” tj. za otwarty stroj). wezcie pod uwage, ze ktos, kto domaga sie tolerancji powinien byc rowniez tolerancyjny wobec innych (co niekoniecznie musi isc w parze z poparciem).
    zyje tu od niemal 10 lat i wiekszosc moich znajomych to osoby “tradycyjne”. powiem Wam jedno – na ogol nie razi ich stroj Europejczykow tylko ich aroganckie zachowanie – traktowanie miejscowych z gory, brak szacunku dla szeroko pojetej miejscowej kultury, bezwarunkowe domaganie sie traktowania w sposob wyjatkowy, przekonanie, ze za pieniadze moga kupic absolutnie wszystko. nie chce tu nikogo obrazac. po prostu zanim zaczniecie saczyc jad, sprobujcie czasem spojrzec, jak wygladacie z drugiej strony. pod niektorymi wzgledami przyznam Wam racje… ale to wcale nie znaczy, ze jestescie nieomylni pod w kazdej kwestii. wiele z Waszych problemow wynika po prostu z niewiedzy i braku doswiadczenia. przystosowanie sie do zycia w odmiennej kulturze wymaga sporo pokory, ktorej niestety w szkolach nie ucza. ps. bardzo niewiele jest krajow, w ktorych mozna sobie mowic, co sie tylko chce. w Polsce rowniez nie mozna. sa tematy, ktorych opluwanie sporo kosztuje. tu jest bardzo podobnie – tak nawiasem mowiac :)

    Reply
  35. koszyczek
    February 22, 2013 at 16:51 (9 years ago)

    @setenay guaşe
    dokładnie moje myśli, ale nie udaje mi się ich wyrazić

    Reply
  36. senden güzel
    February 22, 2013 at 18:21 (9 years ago)

    @koszyczek
    Nie wiem jak hejtem wobec Ciebie mogą być Twoje własne słowa. Bo sama pisałaś przecież, że w Polsce przeżyłaś (czas przeszły) 1/3 życia, wynika z tego, że albo Ciebie tam nie ma albo zaginasz czasoprzestrzeń i przebywasz w dwóch miejscach jednocześnie. Nie wnikam. Nie wydaje mi się bym musiała Cię dyskredytować bo sama sobie świetnie w tej materii radzisz nie zachowując ani krzty obiektywizmu w swoich wypowiedziach.
    Co do gruzińskich uchodźców ich napływ do Polski był wynikiem niefrasobliwej wypowiedzi (czy też niedokładnego tłumaczenia tej wypowiedzi, nie pamiętam dokładnie) ówczesnego prezydenta Kaczyńskiego, który to miał zaoferować pomoc w Polsce wszystkim przybyłym. No i się zaczęło. Nie muszę czytać na ten temat artykułów w gazecie „wybiórczej” ponieważ moja znajoma pracowała przez jakiś czas w takim ośrodku (w Białymstoku bodajże) z racji tego, że nie można było się z uchodźcami w żaden sposób dogadać. Jej odczucia były zgoła inne. Mówiła, że przybysze mieli postawę bardzo roszczeniową, o „więziennych” warunkach nic nie wspominała ale mogę się spytać jeśli Cię to bardzo interesuje.
    Natomiast jeśli chodzi o homoseksualizm w armii tureckiej nie sądzę by niektóre ich praktyki były stosowane powszechnie w innych cywilizowanych krajach. Polecam pierwszy z brzegu artykuł: http://www.bbc.co.uk/news/magazine-17474967 , a także jego rozszerzoną wersję audio : http://www.youtube.com/watch?v=cMwUl7U_mpk
    http://www.youtube.com/watch?v=Ig05QEa40s4
    Co do dyskusji w Polsce, nie uważam by można było już mówić o jakichkolwiek wynikach. Jest to dłuższy proces i cieszę się, że temat został podjęty. Metoda małych kroczków jest lepsza niż stanie w miejscu. Zresztą ile jest państw na świecie, które zupełnie wyeliminowały problem nietolerancji wobec społeczności LGBT?
    Wypowiedź odnośnie mojego zawodu była odpowiedzią na zarzut Agi jakobym czerpała wiedzę z seriali czy od sąsiadek, nie odnosiła się do Twojego komentarza.
    Czy uważam, że wiadomości na temat Polski, które podajesz są nieprawdziwe? Myślę, że są w znakomitej większości wyolbrzymione. I mogłabym tutaj pisać o systemie edukacji i o tym, że korepetycje są w każdym kraju ale nijak się mają do prężnie działającego systemu dershane, tylko po co? Tak jak napisał makak to ciągłe odbijanie piłeczki w stronę Polski staje się nudne. Zabawne, że zdajesz sobie sprawę z różnic pomiędzy Turcją a innymi państwami i bezsensowności takich porównań, a zapominasz o różnicach kulturowo-historycznych między Turcją a Polską i takiej samej bezcelowości porównań. Nie uważam żeby odpowiedzią na każdą krytykę wobec Turcji był argument: popatrzcie na Polskę tam jest tak samo/gorzej. Nawet jeśli w niektórych kwestiach jest to prawda to co, mamy równać w dół? Ja uważam, że lepiej jest patrzeć tam gdzie jest lepiej (zależnie od tematu czy to Polska czy inne miejsce) i równać w górę żeby żyło nam się lepiej.

    Reply
  37. senden güzel
    February 22, 2013 at 18:31 (9 years ago)

    @Aga
    Problem tkwi tylko w tym, że konserwatystom przeprowadzającym się do liberalnej dzielnicy nie zmienia się światopogląd. I jest tylko kwestią czasu oraz ilości wyżej wymienionych by dana dzielnica nabrała bardziej konserwatywnego charakteru. Tak jak piszesz wszystko fajnie dopóki nie będą chcieli Ciebie zmieniać, moim zdaniem istnieje spora szansa (i obym się myliła), że w końcu będą chcieli.
    Co do młodego pokolenia. Chyba o to cała sprawa się rozchodzi bo nikt tutaj się wypowiadający nie ma na myśli dziadków z Anatolii mam wrażenie :) Zgadzam się w tej kwestii z Turczynką, również zauważam sporą grupę młodych ludzi o zapędach dalekich od liberalnych. No ale obyśmy się wszyscy mylili i oby skończyło się na strachu :)
    A co do kwestii istnienia innych/ważniejszych problemów nikt tego nie neguje.

    Reply
  38. Aga
    February 22, 2013 at 22:45 (9 years ago)

    @makak ale moj drogi pojechales:) zwlaszcza w kwesti bogatego meza, gdybym takiego miala pewnie mieszkalabym na bebek lub Sarıyer 😉 owszem zajmuje sie w jakims stopniu sztuka, ale zeby przezyc i utrzymac sie ciezko pracuje jak wczesniej wsponialam ücze jezykow. Wynajecie mieszkania w kk lub Beşiktaş to zaden luksus…

    Reply
  39. Aga
    February 22, 2013 at 22:48 (9 years ago)

    Tak samo silownia za rok ok 1400 tl przelicz sobie ile to wynosi miesiecznie 😉

    Reply
  40. Aga
    February 22, 2013 at 23:01 (9 years ago)

    @ senden güzel zgadzam sie z tym co napisalas w ostatnim poscie

    Reply
  41. koszyczek
    February 22, 2013 at 23:51 (9 years ago)

    @senden güzel
    Zgoda, ja się dyskredytuję, a o Polsce niczego nie wiem, bo mieszkałam tam tylko 1/3 mojego życia (cokolwiek to dla Ciebie oznacza bez faktycznych liczb), a 1/3 życia co jest raczej krótkim okresem, by cokolwiek wiedzieć. Zgodnie z tym co piszesz, chyba nikt tutaj obecny nie powinien wypowiadać się na temat Turcji, łącznie z setenay guaşe, która żyje tu już 10, a jest to mniej niż moja 1/3 w Polsce.

    Reply
    • Turczynka
      February 23, 2013 at 00:36 (9 years ago)

      koszyczek, a ja tak z innej paki, bo już od dawna mnie to nurtuje – czemu Ty nie potrafisz normalnie dyskutować, tylko od razu albo oskarżenia, rozdmuchane do granic możliwości opinie, sądy, czepianie się totalnych drobiazgów albo jakaś bezsensownie przesadzona ironia? o wszystkim, absolutnie wszystkim można porozmawiać, można to robić kulturalnie i spokojnie, a na widok niektórych Twoich komentarzy aż mi ciśnienie skacze – nie ze względu na treść tylko na formę 😉 bardzo lubię dyskutować i nie oczekuję, że ludzie zawsze i wszędzie będą się ze mną zgadzać, świetnie jest mieć osobę na poziomie, wykształconą i oczytaną z którą można wymienić się poglądami i doceniam to, że jesteś tutaj i się udzielasz, ale mam takie ogólne wrażenie, że Twoim głównym celem udzielania się na wszystkich “tureckich” stronach jest jakaś dziwna chęć (przepraszam za wyrażenie) dosrania każdemu, kto ma zdanie inne niż Ty :)

      ale oczywiście mogę się mylić 😉

      Reply
  42. senden güzel
    February 23, 2013 at 03:35 (9 years ago)

    No koszyczku, niezmiernie się cieszę, że w końcu w jakiejś kwestii się zgadzamy 😀
    Co do drugiego zdania. Zupełnie nie zrozumiałaś intencji mojej wypowiedzi ale kombinuj dalej 😀

    @Turczynka
    Przychylam się do tego co napisałaś w całej rozciągłości.

    Reply
  43. koszyczek
    February 23, 2013 at 07:27 (9 years ago)

    @senden güzel
    Aż tak bardzo mi nie zależy na naszej dyskusji; to chyba druga kwestia, w której się zgadzamy.

    @Turczynka
    Nie, moją intencją nie jest dosrywanie komukolwiek. Nie robię osobistych wycieczek i nie lekceważę moich rozmówców. I nie uważam, żebym w którymkolwiek momencie robiła to niekulturalnie. No, ale to tylko moja zapewne błędna opinia, bo przecież wiadomo, że skoro większość tak sądzi, to większość musi mieć rację. Ooops, znowu ironia.

    A gdyby w tym miejsu pojawił się uśmieszek?

    No, ale to tylko moja zapewne błędna opinia, bo przecież wiadomo, że skoro większość tak sądzi, to większość musi mieć rację :) Ooops, znowu ironia 😉

    Nie widziałam też ani odrobiny agresji w wypowiedzi Agi. Natomiast razi mnie forma, w jakiej wypowiada się tutaj w komentarzach na temat Turków. Prześmiewczy, właśnie agresywny, lekceważący. Mam wrażenie, że dziewczyny trafiające do tzw. prostych rodzin kultywują tutaj swoją niechęć wobec jej członków i jest całe grono przyklaskujących i nakręcających się, a przykłady tematów, na które moża najeżdżać robią się coraz bardziej absurdalne. Akurat najbardziej utkwił mi przykład prezentów – że słoiki i jakieś graty. Jeżeli faktycznie jest takie zjawisko, to być może nie jest to napewno przejawem złośliwości, jak to przytoczyła jedna z komentujących, ale może częścią kultury pewnej warstwy społecznej i nawet jeżeli bez gustu i wartości (!), to może warto dostrzec chęć przekazania czegoś i nie czuć się “ponad”. Z resztą temat prezentów powraca we wpisie o ślubie, ale to już może faktycznie się czepiam, bo ja uważam, że ślubu nie bieże się dla prezentów. A tutaj być może kwestia prezentu jest przeniosiona w temat kwoty przekazanej rodzinie żony przez rodzinę męża.

    Reply
  44. senden güzel
    February 23, 2013 at 09:40 (9 years ago)

    Oj bezsprzecznie koszyczku, bezsprzecznie. Zwłaszcza, że nie odniosłaś się w żaden konstruktywny sposób do tego co napisałam wcześniej. Ostatnia rzecz, w zasadzie 3 rzeczy:
    1. na pewno
    2. zresztą
    3. bierze
    To tak na przyszłość.

    Reply
  45. koszyczek
    February 23, 2013 at 10:07 (9 years ago)

    @senden güzel
    Opinia Twojej koleżanki jest dla mnie jak wywiad z GW dla Ciebie. W kwestii homosekualizmu w armii odniosłam się wcześniej i nie mam nic więcej do dodania: podałam wcześniej przykład armii w USA – tam był w ogóle zakaz dla homoseksualistów, a oficjalnie podane powody to między innymi domoralizacja. Nie wspomnę o gwałtach na kobietach w służbach, ale to inna historia. Żadna armia, w żadnym kraju nie jest święta i podawanie przykładów jak Twoje to tylko licytacja kto jest gorszy. Odnośnie małych kroków masz rację – są istotne. Debatę o związkach partnerskich i ich rezultatach podałam jako przykład braku rozdziału kościoła i państwa. W poprzednim komentarzu nie odniosłam się do żadnych z tych punktów, bo jak chyba trafnie zgadłam (chociaż teraz myślę, że się myliłam), nie miałaś ochoty na dyskusję ze mną.

    Co do moich błędów ortograficznych – to ważny punkt i dziękuję za wskazanie ich.

    Reply
    • Turczynka
      February 23, 2013 at 12:24 (9 years ago)

      koszyczek, to ja jeszcze tylko szybko na temat tych słoików i śmieci, które dostaliśmy – najbardziej rażącym elementem tej sytuacji było to, że siostra H. (która te słoiki przyniosła) razem z mężem kupiła w grudniu jacht, mieszkają w 200-metrowym domu, mają dwa samochody (ona jeździ nowiutką mazdą, on jeepem), potrafią lekką ręką wydać w okolicy 500TL na jeden wypad w miasto (bo akwarium, bo kino, bo obiadek w marinie)

      i w tym kontekście słoiki i inne śmieci po prostu wywołują u mnie atak śmiechu i lekkie wkurzenie :) nie oczekuję od nikogo za nic prezentów, chociaż jakoś tak się składa, że osoby, które mają najmniej pieniędzy dają najbardziej przemyślane prezenty od serca, nawet jeśli jest to coś co kosztowało 10zł., przekochana babcia mojego H. nauczyła mnie np. robić yufkę i domowy borek i moim zdaniem był to o wiele fajniejszy “prezent” niż wszystkie inne które tutaj od kogokolwiek dostałam :)

      a że wiedziałam, że kilka innych osób też kiedyś dostało “śmieci” przy różnych okazjach stwierdziłam, że rzucę temat i zobaczymy co kto na ten temat myśli – ot cała filozofia :)

      ach i jeszcze tak przy okazji – nie szydź tak z buziek i uśmieszków, bo one są bardzo przydatne w internecie (moim zdaniem) – przekazują w jakiś bardziej czytelny sposób to, co i jak chciałaś przekazać, to samo zdanie zakończone niczym, trzema kropkami czy buźką wygląda i brzmi zupełnie inaczej, dlatego nawet jeśli Twoje intencje są w porządku to czasem automatycznie można w internecie odczytać je zupełnie inaczej i ani to Twoja wina ani czytającego, po prostu przeciętna osoba niebędąca Mickiewiczem może mieć problemy z ubraniem swoich emocji w słowa, a jak widać emocji nam tutaj w dyskusjach nie brakuje 😉

      Reply
  46. koszyczek
    February 23, 2013 at 19:59 (9 years ago)

    Nie szydzę emotikonek, ale nie lubię z nich korzystać gdy nie mówię nic śmiesznego (akurat tak się składa, że u Ciebie pełna powaga z mojej strony) i nie uważam, że są konieczne. Gdy zacznę w żartach robić osobiste wycieczki, to dodam uśmieszek dla pewności, żeby było wiadomo. Na razie wydaje mi się, że nikogo osbiście nie atakuję, a jedynie wypowiadam się na dany temat – mniej lub bardziej trafnie, ale w tym przypadku to nawet milion emotikonek mnie nie uratuje (w tym miejscu moooże by się jedna zmieściła, ale skoro tylko moooże, to jej nie będzie).

    Ok, prezenty. W 100% zgadzam się z Tobą, że prezent babci H. to wartościowy prezent i faktycznie może się przykro zrobić w sytuacji, którą opisałaś. Tylko: czy faktycznie jest to cecha kulturowa? Bo właśnie wiele sytuacji, które tutaj się opisuje – można byłoby przenieść na własne podwórko. I właśnie dlatego, z uporem maniaka, ciągle porównuję do Polski, bo wydaje mi się, że wiele zjawisk ma też miejsce tam, ale tutaj (z jakikcholwiek względów), jest to przez osoby komentujące podnoszone do rangi tureckich obyczajów.

    Że jestem nieobiektywna? Faktycznie, niewiele piszę u siebie krytyki na temat tureckiej rzeczywistości, ale to właśnie z powodu opisanego powyżej. Bo co zacznę wyliczać sobie w głowie, to się zaraz zastanawiam – czy to jest różnica kulturowa czy raczej wynika z przynależności do ponadkulturowej klasy społecznej.

    Zatem, czy może jest tak, że osoby wypowiadające się i przytakujące Tobie rozpoznają te same zjawiska w swoim środowisku, ale dlatego, że ich środowisko jest podobne do Twojego, a nie dlatego, że jest to wspólne dla całej Turcji? Tak pewnie jest i już wcześniej mi napisałaś, że oczywiście są tu przedstawiane Twoje i innych subiektywne odczucia, i ja się z tym w zupełności zgadzam. Ale diabeł tkwi w szczegółach (czyżbym…?) i dla mnie – mimo Twoich zastrzeżeń – tworzy się tutaj zupełnie wypaczony obraz Turcji. I tak, ktoś mi już napisał tutaj, że głupie są osoby, które czerpią wiedzę z internetu, ale w takim razie po co takie miejsca jak Twoje? Żeby ponarzekać?

    Reply
  47. koszyczek
    February 23, 2013 at 20:23 (9 years ago)

    Trochę niefortunnie zawiesiłam ostatnią wypowiedź na tym pytaniu, więc śpieszę odpowiedzieć, że nie chcę przez to powiedzieć, że nie jest niepotrzebne.

    Reply
    • Turczynka
      February 23, 2013 at 21:43 (9 years ago)

      no i właśnie po to jest to miejsce tutaj, żeby sprawdzić czy to, co ja obserwuję jest częścią jakiegoś ogólnego narodowego charakteru Turków czy jedynie moim fartem albo niefartem – bo o tych nieszczęsnych słoikach pewnie nigdy bym nie napisała gdyby nie to, że kilka miesięcy wcześniej spotkałam się na kawie z dwoma dziewczynami, które zaczęły ten temat (zresztą wypowiedziały się potem też pod tamtym postem) – potem my dostaliśmy pamiętną siatę pełną skarbów i stąd mój post, bo wyszło na to, że nie ja jedna jestem taką wątpliwą szczęściarą w kwestii “prezentów”, więc może warto rzucić temat i zobaczyć czy jest nas więcej niż ta trójka i czy jest to coś powszechnego czy akurat tak się złożyło

      poza tym ja w swoim życiu na dłużej mieszkałam tylko w Polsce i tutaj, w Turcji, nie mam więc możliwości jakiegoś bardziej obiektywnego ocenienia czy coś, co widzę tutaj, a co różni się od moich polskich doświadczeń jest już tylko tureckie czy nie, więc znowu – rzucam w przestrzeń i czekam na odzew, i w 99% sytuacji raczej nie będę twierdzić, że w Turcji jest gorzej a że jest inaczej, tak jak z tym radykalizmem – nie jedna Turcja się radykalizuje, serio, w Poznaniu doznałam szoku widząc marsz z okazji miesięcznicy Smoleńska i przeraża mnie to tak samo jak to co się dzieje tutaj, może nawet bardziej, bo z Turcji wyjadę, ale Polska raczej nie przestanie być moją ojczyzną, miejscem do którego chciałabym móc wracać

      ale jakby nie było teraz mieszkam w Stambule i to rzeczy i zjawiska które tutaj mają miejsce mają na mnie największy wpływ w tym momencie, dlatego zamiast truć na temat Smoleńska (a mogłabym, oj jeszcze jak) truję na temat tego, że moje blond włosy, które zawsze zwracały uwagę, teraz jeszcze bardziej się wyróżniają na tle burek i nikabów; i tak jak mówiłam – pojadę do Anglii i zacznę marudzić, że nie mogę kupić, nie wiem, ogórków kiszonych 😉 dla jednego problem żaden, dla innych coś, co już zyskuje rangę małej katastrofy i nie mnie oceniać gdzie przebiega granica drobiazgów i prawdziwych zmartwień

      pisze do mnie mnóstwo dziewczyn zauroczonych Turcją, marzących o przeprowadzce nawet, jeśli nigdy w życiu tutaj nie były, nawet na głupich wakacjach w Alanyi i pytają jak to jest, czy jest trudno, czy są różnice kulturowe… nikt nie pyta czy palmy są fajne, czy jest ciepło czy bardzo ciepło, czy słońce mocno razi i czy który kebab jest najlepszy – pytają o pracę, o konflikty między nami a rodzinami naszych Turków, pytają o zwyczaje i o to jak nie dać sobie wejść na głowę, o to czy muszą zmieniać religię i jak to jest kiedy ma się dzieci albo chociaż kiedy się o nich myśli i myślę że nasze wymiany zmian tutaj budują w miarę fajny obraz Turcji, od którego można zacząć myśleć o mieszkaniu tutaj albo o układaniu sobie życia, bo część będzie się lepiej czuła wiedząc, że nie tylko im jest ciężko, a część się ucieszy, że jesteś Ty, bo wg nich przesadzam, a tu taki koszyczek też sobie daje radę i nie narzeka :)

      a że obraz Turcji się tutaj wypacza – wiesz, ja jestem jedną osobą i widzę Turcję (i nie tylko przecież Turcję) tylko swoimi oczami i jasne jest, że mam swoje osobiste zboczenia, spaczenia, zwracam uwagę na konkretne rzeczy a innych nie widzę, i czasami jest pozytywniej a czasami wręcz przeciwnie ale dlatego nie blokuję komentarzy i czekam na odzew :) poza tym wiele razy na wielu forach próbowałam zgarnąć osoby do pomocy w prowadzeniu tej strony, bo chciałam, żeby to było miejscem, które może nie będzie do końca obiektywne, ale w którym zbiorą się dziewczyny z różnych miejsc, mieszkające w różnych środowiskach, mające kontakt z różnymi ludźmi i które stworzą tutaj taki mały przekrój Turcji :) nie wyszło, więc jeszcze przez jakiś czas pociągniemy to tak jak do tej pory – rzucenie tematu i Wasze komentarze, moim zdaniem często o wiele bardziej wartościowe niż to, co ja piszę :) a ponarzekać przy okazji też można 😉

      Reply
  48. koszyczek
    February 23, 2013 at 22:35 (9 years ago)

    Masz rację. Moja Turcja jest równie subiektywna jak Twoja, ale Twoja bardziej – i patrz ;p

    Reply
  49. marta
    February 23, 2013 at 23:11 (9 years ago)

    Turczynko.
    Pisz oby jak najdluzej bo fajnie piszesz :-). Komu to przeszkadza niech nie czyta albo na swoim blogu pisze to co chce. Mi sie tu podoba. My Polacy to chyba tak mamy zeby tylko o kims oby jak najgorzej. Ze ja to zawsze wiem lepiej a inni sa nikim. Czytajac te komenarze od razu kojarzy mi sie forum Polonia w Turcji i czasami odpowiedzi niektorych osob typu: ty nic nie wiesz, znowu pytasz, ja tu zyje duzo dluzej, ja wiem lepiej, JA TO JESTEM TAKA MADRA(!!!!!) ( chociaz mimo wszystko forum polonia wTurcji to WİELKA skarbnica wiedzy)Taka rywalizacja miedzy nami w Turcji panuje. Jakby ktos chcialby sie dowartosciowac kosztem kogos. I jak czytam komentarze pod twoim postem to tez tak sobie mysle. Takie zblazowane towarzystwo – tak mi na mysl przychodzi.

    Jezeli chodzi o Koszyczka- to wogole sie nie zgadzam z jej opiniami. Nie lubie bloga ktorego prowadzi.Jest agresyny i arogancki. a autorka tylko Polske krytykuje. Jej blog przeczytalam i takie jest moje zdanie. Mam prawo tak myslec. I nikt nie moze mi narzucac swojego zdania. Ale nie obnosze sie z tym nie opwiadam kazdemu ze blog mi sie nie podoba. Uwazam ze kazdy samemu powinien wyrobic sobie zdanie. Sa ludzie ktorym sie podoba. No i fajnie.

    W komentarzach pod tym postem widze ze jak ktos ma jakies zastrzezania wobec Turcji to z miejca jest krytykowany. A ton tego krytykowania jest taki jak wyzej napisalam. Smutne to troche. A pozniej Turcy sie dziwia ze Polacy w Turcji nie trzymaja sie razem. Ze nie ma tej ( nie wiem jak to ubrac w slowa dobrze) solidarnosci. I wiezi miedzy Polakami mieszkajacymi tutaj nie sa mocne. No ale wcale sie nie dziwie.

    (Moj komentarz troche chaotyczny i moze nie dotyczy ‘dziwnych rzeczy w Turcji’ :-) Ale to takie moje osobiste spostrzezenia na predce :-))
    Pzdr
    Marta

    Reply
    • Turczynka
      February 23, 2013 at 23:45 (9 years ago)

      a to nieprawda, że się Polacy w Turcji (no, przynajmniej w Stambule i bodajże w Alanyi) nie trzymają razem, wpadnij kiedyś na któreś z naszych spotkań to zobaczysz jaka tutaj jest fajna zgrana grupa dziewczyn, ze ślicznymi dziećmi w bonusie 😉 nie wiem czy należysz do kilku grup na fejsbuku (Wymienialnia jest chyba moją ulubioną, ale to dlatego, że tam najwięcej moich znajomych, więc wiem co kto i jak, ale jest też strona Polacy w Stambule), jeśli tak to śledź uważnie i co jakiś czas rzucane jest hasło “piwo” albo “plotki” :) to tak też zupełnie na marginesie 😉 no i dzięki za miłe słowa :)

      Reply
  50. Luiza
    February 25, 2013 at 10:48 (9 years ago)

    brawo istambulka.. dokladnie tak jest…

    Reply
  51. Ingalill
    February 25, 2013 at 14:08 (9 years ago)

    O masakra…wybaczcie, ale po kilku postach nie chciało mi się czytać tego chaosu…Andrzej najlepiej Was skomentował – bez obrazy, ale popatrzcie na siebie z dystansu: jak na tureckim bazarze krzyki, nawoływania, przepychanki, kto ma racje, a nie bo ja mam itd itp.
    Heheh Turczynko wywołałaś burzę swoim tematem no no :)

    Reply
  52. Mewka
    February 25, 2013 at 20:11 (9 years ago)

    A ja zmienie troche temat i zapytam, kiedy w takim razie solidarna Polonia ze Stambułu planuje kolejne piwo/ kawe/ ploteczki? Nie mam tutaj wlaściwie polskich znajomych i chętnie bym się przyłączyła :)

    Reply
    • Turczynka
      February 26, 2013 at 12:55 (9 years ago)

      Mewka, nie wiem, ostatnie było bodajże w zeszłym tygodniu, dołącz do tych grup, o których wspomniałam wcześniej (wymienialnia i polacy w stambule), tam się pojawia większość propozycji spontanicznych spotkań, ja w razie czego dam znać dodatkowo na fejsbukowej stronie Turczynek :)

      Reply
  53. skylar
    March 1, 2013 at 20:26 (9 years ago)

    o matko, nie spodziewałam się, że tyle czasu zajmie mi przebrnięcie przez te wypowiedzi – gdybym wiedziała nalałabym sobie zawczasu drinka… :)
    podpisuję się pod wypowiedzią nie pamiętam już kogo powyżej, że świadomie i z wyboru decydujemy się na zamieszkanie w Turcji. powinniśmy wiedzieć albo chcieć się dowiedzieć jaki ten kraj był kiedyś, i jaki jest teraz, i jaka tutaj jest religia przeważająca, na czym ona polega, itp. dla mnie osobiście, jak słyszę np. o Turcji lat 80. czy wcześniej – normalnie się ciesze, bo mimo debilizmów biurokratycznych i lekkich nadal komunistycznych naleciałości – ten kraj naprawdę jest OK, i da się tu fajnie żyć.

    nie rozumiem dlaczego tak kogoś przeraża fakt że jest więcej kobiet w chustach? to taki sam człowiek jak i ten z krzyżykiem na szyi albo ateista. co za różnica?? nie rozumiem czego się tu bać. albo arabskie napisy? co w tym przerażającego?

    dla mnie to akurat pozytywne, że dochodzą do głosu różni ludzie. wcześniej w Turcji było 100% Turków, wszyscy Kurdowie to byli terroryści, “wszyscy” byli jednakowi i kochali Ataturka. Teraz zaczyna być powoli jak w każdym normalnym kraju, różne opinie, różne teorie spiskowe, różne pierdoły. bierzcie to pod uwagę czytając prasę – anglojęzyczny Hurriyet to jedna z najbardziej stronniczych i nieobiektywnych gazet jakie czytałam, a widzę jak większość polskich znajomych odnosi się do niej jak do biblii.
    wyrobienie sobie zdania na temat choćby tego, czy Turcja się radykalizuje, to nie takie proste. to cholernie ciężkie wymagające dużego wysiłku zadanie, i nie każdemu się chce. łatwiej powtarzać zasłyszane banały.

    ps. te panie w czadorach czy chustach w Stambule – a pomyślałyście, że to mogą być także turystki arabskie? i to też akurat nic złego, wystarczy tylko pomyśleć, że zostawiają w naszej “drugiej ojczyźnie” naprawdę dobrą kasę 😉

    Reply
  54. skylar
    March 1, 2013 at 20:30 (9 years ago)

    i jeszcze coś: według mnie problem w tym, że w Turcji ktoś komuś chamsko zwraca uwagę w kwestii stroju, jest jednym z objawów ogólnie niskiej kultury osobistej. dla mnie to jest największą wadą i problemem. coś, co jest znane w Europie jako “savoir-vivre” tutaj nie jest zbyt popularne (przynajmniej w niewielu sferach społecznych). wydaje mi się, że to się zmieni z czasem, niech no dorośnie nowe pokolenie, popodróżuje trochę po świecie. Turcja zbyt długo pławiła się we własnym sosie “tureckości”.

    Reply
  55. Lotta
    March 5, 2013 at 13:26 (9 years ago)

    skylar, nie jestem w stanie wyrazić jak mocno się zgadzam, normalnie nie mogłabym się chyba bardziej :)

    Reply
  56. Luiza
    March 9, 2013 at 15:03 (9 years ago)

    Jeee… Skylar yeeeee…. Niech nosza co chca 😀 w koncu w turcjie nie ma jednomyslnosci jak kiedys 😀 i dlatego jest tutaj miejsce dla nas – obcokrajowcow. Poniewaz turcja sie ‘radykalizuje’, hehe …

    Reply
  57. Kuku
    March 15, 2013 at 13:58 (9 years ago)

    Turcja po prostu wraca do korzeni. Trzeba sobie zadać pytanie, który stan jest dla Turcji naturalny. Czy narzucona z góry i utrzymywana siłą laickość czy mocno osadzona w lokalnej tradycji, przyprószona islamskością demokracja. Można odnieść wrażenie że Turcja wchodzi w nowy etap swojej historii, ciekawy jest tylko kiedy zaczną znikać z ulic wszelkie symbole tego co było, czyli wszechobecne pomniki Ataturka, cytaty z jego myśli, a nawet i nadmiar nieraz monumentalnych rozmiarów tureckich flag.

    Reply
  58. Piotr z Grodziska Maz.
    April 13, 2013 at 23:09 (9 years ago)

    Na gorąco kilka refleksji:
    – czy do Turcji przyjeżdżają z Polski tylko dziewczyny? Skąd wynika ta nadreprezentacja, chodzi o to poszukiwanie męża Turka?
    – poziom dramaturgii wypowiedzi jest dobry 😉
    – trochę mi wygląda, że kto miał konserwatywne poglądy przed przyjazdem do Turcji, to w Turcji stał się jeszcze bardziej konserwatywny
    – zajrzałem na ten blog tylko w celu zorientowania się w bieżącej sytuacji społeczno-politycznej w Turcji, bo myślę o zainwestowaniu w fundusz inwestycyjny, który gra na tureckim rynku, konkretnie Arka Akcji Tureckich, która miała najwyższy wzrost ze wszystkich funduszy w 2012 roku (prawie 50% stopa zwrotu!). Więc z perspektywy inwestora Turcja wydaje się nadal megaatrakcyjnym rynkiem.
    – niepokojące są te głosy o radykalizacji życia publicznego pod obecnymi rządami, nie podoba mi się to, ale z perspektywy Grodziska Mazowieckiego trudno mi sobie wyrobić o tym zdanie. Trochę pod koniec powyższej dyskusji mi się wyklarowało, że może to nie jest aż tak straszne, ale jednak islamski radykalizm bardziej mnie przeraża, niż polsko-katolicki.
    – proszę o poradę: czy warto zainwestować w ten fundusz, czy Turcja się dynamicznie rozwija, czy to jest trwały trend o solidnych podstawach?
    Dziękuję!

    Reply

Odpowiedz