Tradycyjnie – osobisty wywód po przerwie

IMG_9310
Mam problem. Nie do końca wiem co zrobić z tą przestrzenią.

Kiedy mieszkałam w Stambule “Turczynki” pomogły mi znaleźć i utrzymać wiele świetnych przyjaźni, zawdzięczam tej stronie to, że nie oszalałam, że miałam powód, żeby ruszyć tyłek i wyjść z domu, pojechać w różne części miasta, poznawać nowych ludzi, wyskakiwać na kawę i mieć jakieś swoje życie poza H. i jego znajomymi. “Turczynki” dały mi niezależność i zajęcie, kiedy potrzebowałam tego najbardziej na świecie.

Dziewięć lat temu myślałam, że jeśli zwiążę się z Turkiem to już całe moje życie będzie się kręciło wokół tematów “jak zrobić obiad bez wieprzowiny”, “czy jego rodzina mnie zaakceptuje?!”, “jak pogodzić różnice kulturowe?”. Ale wiecie co? O żadnej z tych rzeczy nie pomyślałam już od paru ładnych lat. Jedynym elementem, po którym można poznać, że jesteśmy małżeństwem mieszanym jest chyba kuchnia – koło kaszy jaglanej i gryczanej mamy bulgur, a w szufladzie z przyprawami koło majeranku stoi pul biber. No, teraz jeszcze zabawki i książeczki Młodej – Szczeniaczek Uczniaczek jest u nas w wersji tureckiej, a mama H. podesłała nam kilka tureckich opowiadań.

To teraz wróćmy do pierwszych dwóch zdań tego wpisu – są dwie sprawy. Po pierwsze nie wiem o czym pisać. Większość urzędowych bzdur mamy z głowy (a trwa to wszystko tak długo, że na przykład od czasu złożenia przez nas wniosku o wymianę prawka do odebrania gotowej karty zdążyły się zmienić przepisy, więc w niczym Wam już nie pomogę), do Turcji z różnych względów nie latamy (ostatnio byliśmy tam we wrześniu 2015), turecka rodzina też się nie kwapi, żeby do nas przyjeżdżać, więc anegdot brak. Jesteśmy tak normalni i nudni, że każda osoba, która jest od niedawna zafascynowana Turcją będzie czytać i ziewać. Albo od razu stąd ucieknie. A nie wiem czy osoby, które tutaj regularnie zaglądały też się nie zanudzą jeśli uznam, że może warto tutaj czasem coś napisać. I tak oto przechodzimy do “po drugie”. Bo poza brakiem pomysłów problemem jest też brak ochoty. Młoda jest niesamowicie wymagającym dzieckiem, w życiu nie myślałam, że takie dzieci w ogóle istnieją, ja sobie z tym nie do końca radzę psychicznie i budzę się (po nieprzespanych od 10 miesięcy nocach) i rzucam sobie wyzwanie – “nie płacz do 8″, potem “nie płacz do 12″, potem “byle do 15″ (wtedy H. zabiera ją na spacer). I jak zostaję na chwilę sama to wolę siedzieć przed telewizorem i szamać żelki niż robić coś, co wymaga uruchomienia mózgu. Ale żal mi tego miejsca i mam ogromne wyrzuty sumienia, że leży takie zapomniane i zaniedbane.

Dlatego teraz pytanie do Was – czy jest coś, co Was interesuje? Nie chcę z tego miejsca robić dzieciowego bloga, bo ledwo własne dziecko ogarniam (albo i nie), więc nie mnie dawać komukolwiek rady, ale jeśli interesuje Was jak rozwiązujemy niektóre kwestie, to walcie śmiało. Niedzieciowe kwestie, które mnie nie przyszły do tej pory do głowy też jak najbardziej mile widziane. Może dacie mi po raz kolejny kopa w tyłek i powód do ogarnięcia się :)

Tylko ostrzegam – jeśli zejdziemy na wrażliwe tematy to wszystkie chamskie albo podjudzające komentarze będą usuwane wedle mojego uznania. Nie jestem muzułmanką, nie mam zamiaru bronić islamu, ale nie uważam, że bycie z Polakiem-katolikiem i życie w przykładnej katolickiej rodzinie z chrztem, komunią, bierzmowaniem i mszą co niedziela to szczyt marzeń (albo tym bardziej obowiązek) każdej Polki. Więc jeśli się z tym nie zgadzasz – na pewno są miejsca w internecie, w których Ciebie wysłuchają i zrozumieją. To tak na szybko po lekturze zaległych komentarzy.

komentarze (13) do Tradycyjnie – osobisty wywód po przerwie

  1. Aga
    January 3, 2017 at 20:06 (2 years ago)

    Hej czytam Ciebie już długo i szczerze powiem że mi brakowało i brakuje nadal Twoich wpisów. Wiem że to wyzwanie pisać o codziennym życiu tak żeby inni chcieli to czytać. Też jestem żoną Turka, dzieci nie mamy, mieszkamy w Szwecji i pytania w stylu ” zabrał Ci paszport? pozwala Ci wychodzić z domu?” dawno już przebrzmiały i moje życie też jest zwyczajnie zwyczajne. Chciałam napisać tylko że fajne jest poczytać też o rzeczach zwykłych i codziennych i powiedzieć sobie “kurcze prawie jak u nas”. :) pozdrawiam i mam nadzieję że znajdziesz czas i siłę żeby dalej się dzielić polsko – tureckim życiem :)

    Reply
  2. Ola
    January 3, 2017 at 21:16 (2 years ago)

    Moim zdaniem spokojnie możesz pisać coś z Polski – przecież to żaden problem, nie wszystko musi się kręcić wokół Turcji, choć jej szczypta też może być przydatna. Możesz pisać co tureckiego chciałabyś przenieść do Polski, czego Ci brakuje. Albo jak Twój mąż widzi taką codzienną Polskę i Polaków. Takie zwykłe wydarzenia z życia są zazwyczaj najciekawsze :) A z dzieckiem to niestety tak jest, że często wyciąga z człowieka wszystkie siły i tylko pozostaje odmóżdżanie się przed tv lub komputerem, ale spokojnie, powinno być lepiej 😀

    Reply
  3. Anna
    January 5, 2017 at 13:57 (2 years ago)

    Tęsknimy za Tobą. Pisz lifestylowo. Po prostu pisz.

    Reply
  4. Magda
    January 6, 2017 at 13:53 (2 years ago)

    Witam Cie . wspaniały blog. Mamy podobne spostrzezenia na temat Turcji i Turków. Pisz jak najwięcej :)

    Reply
  5. Diana
    January 6, 2017 at 22:49 (2 years ago)

    Ja tez regularnie tu zagladam. I mimo tego, ze juz od kilku miesiecy nie bylo zadnego wpisu, to mialam cicha nadzieje, ze do nas sie odezwiesz:) I tu wcale nie chodzi o jakies super wystrzalowe posty w stylu, milion sposobow na spedzenie wolnego czasu :p Mnie osobiscie interesuje to, jak oboje odnajdujecie sie w Polsce. A w szczegolnosci, czy macie jakies utrudnienia z tego tytulu, ze Twoj maz jest Turkiem. Bo u nas nie brakuje takich co wykrzykuja “Polska dla Polakow”. Sami rozwazamy opcje przeprowadzenia sie do Polski i tak naprawde ciekawi mnie doslownie wszystko:)
    Dziekuje, ze sie jednak do nas odezwalas i mam nadzieje, ze w miare mozliwosci bedziesz cos nam tutaj zapodawac. Pozdrawiam!

    Reply
  6. JOANNA
    January 7, 2017 at 17:51 (2 years ago)

    Mysle ze powrot do Turcji to tylko na wakacje. Ogolnie cala Europa stoi w obliczu zbizajacego sie konfliktu religii. W imie jakichs nie znanych nam celow zmierzamy do konfliktu dwoch wielkich religii, ktore wlasciwie wywodza sie z podobnego zrodla.Nie bede sie wywodzic na ten temat poniewaz nie jest to miejsce na tym blogu.Mieszkam za granicami Polski i mam kontakty z Turcja w ramach pracy i zawsze zastanawialam sie jak tam jest na prawde. ta strona pomogla mi zrozumiec jak tam jest na prawde w Turcji i co ludzie tam mysla,przede wszystkim po wszystkich zmianach spowodowanych przez rzad Erdogana.Dziekuje za interesujace opisy i wklad w przyblizenienam tego kraju.

    Reply
  7. AGNIESZKA
    January 7, 2017 at 22:26 (2 years ago)

    Czytam Cię chętnie, i bardzo chętnie dowiedziałabym się na temat systemu emerytalnego w Turcji, na temat ubezpieczeń zdrowotnych, urlopów macierzyńskich itd. Jak to jest w porównaniu z Polską.To na pewno się nie zmieniło odkąd opuściłaś Turcję.

    Reply
  8. Johni
    January 8, 2017 at 17:09 (2 years ago)

    Hejka, bardzo się cieszę, że tu wróciłaś po tak długiej przerwie… Tak sie zastanawiam jakiej wiary jest twoje dziecko, czy dasz mu prawo wyboru w przyszłości jednak? 😉 Proszę o odpis.

    Reply
  9. Gosia
    January 12, 2017 at 14:50 (2 years ago)

    Cześć Olga, wspaniale słyszeć co u was po tak długiej przerwie. Chętnie bym poczytała o tym zwykłym, nudnym, polskim życiu ;-). O nauce języka polskiego, jak sobie z tym radzicie, jakie koszty metody motywacje, o ubezpieczeniu w pl i lekarzach, możliwościach znalezienia pracy, jak to jest z kupowaniem nieruchomości przez obcokrajowca, samochodu, brania kredytu itd. Interesuje mnie cała ta vodziennosc i proste sprawy, które nie muszę być takie proste, gdy ma się za męża obcokrajowca. W tym roku wyjezdzamy do pl na stałe i szczerze mówiąc jestem tym przerażona (choć oczywiście szalenie się cieszę).

    Reply
  10. Jaga
    January 14, 2017 at 16:55 (2 years ago)

    Jak fajnie widzieć, że wróciłaś w blogowe pielesze :) Ja na przykład chciałabym wiedzieć jak podchodzicie do kwestii chrztu, komunii etc…Jak wiadomo “Polska kościołem stoi” więc z jednej strony chciałoby się dziecku dać wybór jak dojrzeje do własnych decyzji, ale z drugiej strony ciężko to obejść w naszym kraju. No i co z imieniem dla Małej? Może zdradzisz czy jest uniwersalne czy jednak polskie? :) pozdrawiam serdecznie

    Reply
  11. eli
    January 19, 2017 at 18:35 (2 years ago)

    W końcu nowy wpis! A ja mam pytanie, które mnie nurtuje od dłuższego czasu.
    Porozumiewacie się po angielsku czy H. nauczył się polskiego? czy po turecku?
    i w związku z tym co z maluchem – w jakim języku mówicie przy małej? mieszkacie w Polsce, więc nauczy się polskiego w szkole, to pewne. Ale bardzo mnie nurtuje kwestia językowa w tym przypadku.
    pozdrawiam :)
    no i cieszę się, że udało ci się mieszkać w Polsce. Nie wiem co zrobić ze swoim Turkiem. Czy ciągnąć go tu, czy wyjechać gdzieś na neutralny grunt, a wtedy tym bardziej nurtuje mnie sprawa ewentualnej przyszłej rodziny. Raczej nie rozważam Turcji, a jeżeli już, to rok najdłużej.
    Moja dalsza rodzina typu ciocie, babcie i wujowie, wszyscy trzymamy się bardzo blisko w moim przypadku, ciężko mi jest sobie wyobrazić start w dorosłe życie bez nich, z drugiej strony nie jestem pewna, czy chcę C. zmuszać do siedzenia konkretnie w Polsce.
    No i przede wszystkim nurtuje mnie kwestia języka…

    Reply
  12. Sandi
    January 22, 2017 at 17:14 (2 years ago)

    Heej
    Również interesuje mnie to jak rozwiązaliście kwestie religii. Czy w islamie nie jest tak że dziecko musi być wychowane w religii muzułmańskiej?
    Kolejna sprawa trochę inna i może zabawna. Czy spotkałaś się kiedyś z sytuacją że Twój Turek, lub któraś z dziewczyn tutaj, chcial pójść na pokaz tancerki brzucha a Tobie nie nie za bardzo się to podobało? Z jednej strony część kultury ale z drugiej jednak mnie osobiście nie spodobało by się wpychanie kasy za wdzianko tancerki…
    Z kolei to nie nuda a chyba w końcu jakaś stabilizacja w życiu, bez większych zmian i załatwiania…

    Reply
  13. Asye
    October 21, 2017 at 21:49 (1 year ago)

    Jestem ciekawa jak nazywa się wasze dziecko, ma imię polskie czy tureckie. Ja osobiście jestem tylko w połowie polką, ale moi rodzice dali mi tureckie imię.

    Reply

Odpowiedz